
Liczba ludności Polski na koniec I kwartału spadła o 155 tys. rdr – do 37,281 mln
Liczba ludności Polski na koniec I kwartału spadła o 155 tys. rdr do 37,281 mln – podał Główny Urząd Statystyczny.

Liczba ludności Polski na koniec I kwartału spadła o 155 tys. rdr do 37,281 mln – podał Główny Urząd Statystyczny.

Minister sprawiedliwości zapowiada ściganie otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego, które rzekomo miało mu doradzić, by nie odbierał ślubowania od sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. „Nie ma żadnych podstaw prawnych do formułowania jakichkolwiek zarzutów wobec prezydenta w tej sprawie. Trochę to jest śmieszne, kiedy minister Żurek próbuje stworzyć wrażenie, że będzie kogoś rozliczać” – skomentował Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, w programie „Polski Punkt Widzenia” w Telewizji Trwam.

Rządzący chcą wprowadzić w Polsce szybkie rozwody bez sądu. W parlamencie trwają prace nad rządową nowelą Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Ustawę uchwalił już Sejm. Projekt czeka teraz na rozpatrzenie w Senacie. Projekt krytykują organizacje prorodzinne które podkreślają, że uderza on w instytucję rodziny.

Wzrost dzietności jest w naszym zasięgu poprzez nawiązywanie relacji wśród osób młodych, tworzenia związków, następnie małżeństw i bezpiecznych rodzin, tak aby mogli się oni zdecydować na dziecko. Wiemy, że dobrej i głębokiej relacji sprzyjają kursy przedmałżeńskie. Badania pokazują, że przejście przez kurs przedmałżeński sprzyja temu, żeby związek był trwalszy, bardziej szczęśliwy i wcześniej rozwiązywał problemy. Na drugim etapie, kiedy już związek powstanie, olbrzymią bolączką młodych dorosłych jest duża niestabilność zatrudnienia oraz niedostępność mieszkań – mówił Mateusz Łakomy, ekspert ds. demografii, autor książki „Demografia jest przyszłością”, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Z badań wynika, że nawiązywanie do religijności również wpływa na demografię. Religijność wpływa pozytywnie na poczucie wspólnotowości, które pokazuje, że nie jestem sam na świecie i żyję w określonej grupie. Czuję się wtedy bezpiecznie i czuję odpowiedzialność za wspólnotę. A dzieci są częścią tej odpowiedzialności. Natomiast polityka demograficzna to bardzo długi marsz. Nie ma złotego środka, ale nie jesteśmy fatalistami. Można coś z tym zrobić, tylko trzeba działać. Jeśli nie zaczniemy robić nic tu i teraz, to za 20 lat nie będzie żadnych efektów – powiedział Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej w latach 2015-2018, w poniedziałkowym programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

W każdym z krajów Unii Europejskiej dzietność maleje, szczególnie w Polsce wskaźnik ten jest bardzo niekorzystny. Dlatego powinniśmy inwestować w rodziny, bo to podstawowa komórka dająca siłę do rozwoju danego państwa. W Polsce musi nastąpić renesans rodziny – powiedziała europoseł Marlena Maląg z Prawa i Sprawiedliwości, b. minister rodziny, pracy i polityki społecznej, w środowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Dane pokazują, że Polska jest najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Unii Europejskiej. Polityka prorodzinna powinna być realizowana przez kraje członkowskie zgodnie ze swoimi wytycznymi. Sytuacja jest dramatyczna. Musimy wspierać przede wszystkim wartość rodziny, pokazywać siłę rodziny, aby w tym zmieniającym się społeczeństwie pod względem kulturowym pokazać, co jest rzeczywiście ważne. Mówimy o rodzinie, gdzie jest mama i tata, a w tym związku małżeńskim rodzą się dzieci. Taka rodzina powinna mieć wsparcie ze strony państwa. Jest wiele aspektów, którymi powinniśmy się zająć i wdrażać, aby próbować odwrócić negatywne trendy demograficzne – wskazywała Marlena Maląg, europoseł PiS, była minister rodziny i polityki społecznej, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Fundacja Mamy i Taty zwraca uwagę na pilną potrzebę wzmocnienia wizerunku rodziny w mediach. To jedno z działań, które trzeba podjąć, by nasz kraj się nie wyludniał – wskazano w raporcie pt. „Polska wymiera. Diagnoza i medialne rozwiązania komunikacyjne”.

Pogłębia się kryzys demograficzny w naszym kraju. Kluczowe jest teraz stworzenie dobrej polityki prorodzinnej. Opozycja alarmuje, że rząd nic w tej sprawie nie robi.

W 2024 r. w Japonii na świat przyszło zaledwie 686 061 dzieci, czyli o 5,7 proc. mniej niż rok wcześniej; stanowi to najniższą wartość od 1899 r. – podała w środę agencja Kyodo. Kryzys demograficzny w tym kraju postępuje znacznie szybciej niż przewidywano.

Polska wyludnia się w coraz szybszym tempie – alarmuje dziś dziennik „Rzeczpospolita”. W ciągu ostatniej dekady ubyło co najmniej 800 tys. mieszkańców, z czego aż 700 tys. podczas ostatnich pięciu lat.

Polityka prorodzinna polegająca na wprowadzaniu bodźców ekonomicznych, które zachęcają do posiadania wielu dzieci, nie przynosi spodziewanych efektów. Doświadczenie pokazuje, że im bogatsze są społeczeństwa, tym mniejsza jest dzietność. Najliczniejsze potomstwa spotkać można w krajach najuboższych, gdzie rządy nie prowadzą aktywnej polityki prorodzinnej. W państwach zamożnych posiadanie dziecka nie jest traktowane przez rodziców jako inwestycja w przyszłość, zabezpieczenie własnej starości. Ta motywacja została wyparta poprzez powszechne ubezpieczenia emerytalne. W takiej perspektywie większa liczba dzieci postrzegana jest jako poważny problem, ponieważ wiąże się ze wzrostem wydatków, utratą komfortu życia, ograniczeniem możliwości zawodowych matek. Nikt na świecie nie ma dzisiaj pomysłu, jak w warunkach demokracji i dobrobytu podnieść dzietność, aby uniknąć demograficznej zapaści – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.
