fot. flickr

Argentyński Senat odrzucił projekt ustawy legalizującej tzw. „aborcję na życzenie”

Argentyński Senat odrzucił projekt ustawy legalizującej tzw. „aborcję na życzenie”. Projekt poparło 31 senatorów, 38 opowiedziało się przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Głosowanie poprzedziła wielogodzinna debata, której towarzyszyły manifestacje przed parlamentem obrońców życia i zwolenników aborcji.

Obecnie w Argentynie zabicie dziecka poczętego jest możliwe jedynie w przypadku gwałtu lub gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety. Za poddanie się nielegalnej aborcji zarówno kobiecie, jak i lekarzowi grozi do 4 lat więzienia.

W myśl proponowanych przepisów kobieta mogłaby usunąć ciążę w pierwszych miesiącach bez jakiejkolwiek przyczyny.

Prof. o. Jarosław Kupczak OP zwraca uwagę, że każda aborcja dokonuje się kosztem życia dziecka, ale należy też pamiętać, że drugą osobą, która najbardziej cierpi na tym procederze jest matka.

– Nie ma takiej aborcji, która nie spowodowałaby traumy dla całego życia biologicznego i psychicznego kobiety. Jak doskonale wiemy, często jest to trauma na początku nieuświadomiona. Wmawia się, jak to dawniej było w Polsce i teraz jest, że to tylko mały zabieg, że to tak naprawdę chodzi o małą ingerencję w życie kobiety, ale doskonale wiemy, że wcześniej czy później kobiety zdają sobie sprawę z tego, co zrobiły. Jakiego straszliwego przestępstwa się dopuściły – podkreśla o. Jarosław Kupczak OP.

Duchowny dodaje, że dyskusja nad liberalizacją prawa aborcyjnego w Argentynie jest apelem również dla Polaków, że miejsce każdego chrześcijanina jest tam, gdzie broni się życia.

RIRM/TV Trwam News

drukuj