fot. PAP/Jakub Kamiński

Archiwum Akt Nowych wzbogaciło się o pamiątki po dowódcy Batalionu „Parasol”

Do Archiwum Akt Nowych trafiły pamiątki po dowódcy Batalionu „Parasol” Adamie Borysie ps. „Pług”. Fragment archiwum po zmarłym ojcu przekazał jego syn.

Legendarny Batalion „Parasol” był jednym z najbardziej zakonspirowanych i zdyscyplinowanych oddziałów Armii Krajowej. Tworzyli go głównie harcerze Szarych Szeregów.

– Myśmy mieli wtedy – w 1944 roku, ja i moi koledzy – po 22 lata – wspomina jeden z członków batalionu Wojciech Zygmunt Świątkowski ps. „Korczak”.

Działania oddziału były skierowane przeciwko niemieckim oficerom. Ogromne zasługi „Parasol” odniósł w powstańczym boju na Woli.

– Ta okupacja, to wszystko razem, było bardzo trudne – mówi Maria Wiśniewska, ps. „Malina”.

Dowódcą batalionu był kapitan Adam Borys.

– Człowiek, do którego mieliśmy niezwykłe zaufanie, poważny. Odnosił się do nas jako do podkomendy, ale po przyjacielsku – podkreśla Wojciech Zygmunt Świątkowski ps. „Korczak”.

Adam Borys to żołnierz z krwi i kości – podkreśla zastępca dyrektora ds. informacji naukowej Archiwum Akt Nowych Mariusz Olczak.

– Po przeszkoleniu w I Brygadzie Spadochronowej, jako Cichociemnego, został zrzucony do Polski, aby dowodzić odziałem Kedywu Komendy Głównej AK – przypomina Mariusz Olczak.

Do Archiwum Akt Nowych trafiły pamiątki po kapitanie Borysie. Przekazał je jego syn Hubert.

– Mój ojciec Adam Borys w życiu rodzinnym nie był dowódcą, tylko był ojcem. Bardzo tradycyjnym, surowym, katolickim, wymagającym, a jednocześnie bardzo opiekuńczym. Był z zawodu technologiem żywności – podkreśla Hubert Borys.

Przekazany fragment archiwum zawiera relacje pisane przez żołnierzy „Parasola” z ich działalności konspiracyjnej, a także po wojnie. Dzięki temu możemy lepiej poznać historię bohaterskiego batalionu.

– Są to dokumenty dotyczące historii tego znanego, naszego legendarnego oddziału harcerskiego, które uzupełniają naszą wiedzę, którą posiadaliśmy dotychczas – tłumaczy Mariusz Olczak.

Na uroczyste przekazanie dokumentów przybyli członkowie „Parasola”, którzy wspominali wspólną działalność konspiracyjną i swojego dowódcę.

TV Trwam News/RIRM

drukuj