fot. pixabay.com

Apel o zmiany w ustawie uderzającej w polskich rolników i hodowców

Organizacje rolnicze apelują o zmiany w ustawie o „ochronie zwierząt”. We wtorek w tej sprawie prezydent Andrzej Duda będzie rozmawiał z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Uchwalona przez Sejm tzw. Piątka dla Zwierząt wzbudza wiele emocji. W poniedziałek w Lublinie rozmawiali o niej członkowie Lubelskiej Izby Rolniczej, naukowcy oraz parlamentarzyści.

– Mam nadzieję, że ta ustawa zostanie poprawiona w Senacie, bo takie są potrzeby rolników – mówiła Teresa Hałas, poseł PiS i przewodnicząca NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Ustawa dzieli nie tylko polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, ale jest też krytykowana przez wielu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.

– Nauka powinna być słuchana, a nie tylko słowa emocji – wskazał senator PiS Jerzy Chróścikowski.

Za tymi emocjami stoją niestety lewicowe ideologie, o czym wprost mówi minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

– Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi. To są zagrożenia, które nie występują tylko w Polsce. To są zagrożenia, które idą przez świat, w niektórych krajach europejskich zaczynają nawet dominować – akcentował Jan Krzysztof Ardanowski.

Stąd apel wielu środowisk o zmianę przepisów.

– Wszyscy jesteśmy za tym, aby zwierzęta futerkowe były dalej hodowane przez naszych hodowców. Nie możemy znieść uboju rytualnego i nie możemy dać takich uprawnień organizacjom społecznym, jak to się proponuje w ustawie – zaznaczył Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Wejście w życie tych przepisów to ogromne straty dla polskiego rolnictwa, ale też dla Skarbu Państwa. Mięso z uboju rytualnego z Polski stanowi bardzo duży pakiet eksportu polskiej żywności.

– To są ilości liczone w wielu miliardach euro w skali roku, zarówno jeżeli chodzi o eksport mięsa drobiowego, jak i wołowego – tłumaczył w TV Trwam dr n. wet. Mirosław Welz, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii. [czytaj więcej] 

Wiele obaw budzi też likwidacja branży futerkowej.

– Przepisy, które mówią o likwidacji tej branży są naganne. Można spełnić standardy dobrostanu zwierząt, świadczą o tym konkretne przykłady – powiedział prof. Andrzej Jakóbczak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

To – jak dodał prof. Andrzej Jakóbczak – m.in. przykład Szwecji, Danii, Finladnii, Włoch czy też Grecji, gdzie branża futerkowa ma się dobrze. Inna kwestia to sprawa odszkodowań dla hodowców.

– Róbmy to tak, jak we wszystkich  krajach europejskich, gdzie potrafiono się porozumieć i hodowcy dostali godne odszkodowania, które pozwoliły na utylizację ferm i przebranżowienie się – podkreślił Daniel Chmielewski z Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych.

O ustawie o „ochronie zwierząt” prezydent Andrzej Duda będzie we wtorek rozmawiał z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim. Szef państwa polskiego już w niedzielę dał bardzo jasno do zrozumienia, że decydując o dalszych losach ustawy – na pierwszym miejscu będzie stawiał dobro rolników. [czytaj więcej] 

– Będę przy tej decyzji miał oczywiście na względzie kwestię humanitarnego traktowania zwierząt, kwestię dobrostanu zwierząt – te wszystkie, które są ważne – ale będę miał tutaj także na względzie byt i jakość życia polskich rolników. Możecie być Państwo tego pewni – zadeklarował Andrzej Duda.  

O prezydenckie weto w tej sprawie apeluje Konfederacja.

– Po tym, jak PiS w Sejmie zdradził polską wieś, oczekujemy obrony polskiej wsi poprzez weto – powiedział Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji.

Ustawa o „ochronie zwierząt” trafiła do Senatu. Już w środę w izbie wyższej odbędą się konsultacje w tej sprawie.

 

TV Trwam News

drukuj