fot. Archiwum prywatne

A. Zalewska: W UE rolnictwo uważa się za głównego odpowiedzialnego za zmiany klimatyczne. Robi się wszystko, by rolnicy nie produkowali żywności

W Unii Europejskiej rolnictwo uważa się za głównego odpowiedzialnego za zmiany klimatyczne. Robi się wszystko, (…) by rolnicy nie uprawiali swojej ziemi, nie produkowali swojej żywności, tylko pochłaniali dwutlenek węgla, na przykład sadząc na swoim terenie lasy. Taka jest tendencja, dlatego tak ważne są wybory w czerwcu do Parlamentu Europejskiego (…). Rolnictwo jest dotykane w każdym miejscu. Ratujemy poszczególne dokumenty. Na przykład udało się zakończyć żywot dokumentu o pestycydach (…). W każdym dokumencie chce się w jakiś sposób wpływać na zwiększenie biurokratyzacji odpowiedzialności rolnictwa europejskiego. To jest ogromne zagrożenie – akcentowała Anna Zalewska, poseł do Parlamentu Europejskiego, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Komisja Parlamentu Europejskiego ds. ochrony środowiska zaakceptowała projekt przepisów w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych. Rozporządzenie ma na celu rekultywację siedlisk i gatunków, które zostały zdegradowane w wyniku ingerencji człowieka i zmian klimatu. Wspomniana rekultywacja ma nastąpić poprzez wprowadzenie do 2030 roku obowiązku przywrócenia co najmniej 20 procent obszarów lądowych i morskich w Unii Europejskiej.

– Mowa jest o ziemi rolników, o lasach, do których nie można będzie wejść. Mowa jest między innymi o wysuszonych mokradłach, jakie teraz trzeba będzie znowu nawodnić. To wszystko działa przeciwko własności i rozwojowi (…). (W ramach przepisów – red.) należałoby dokonać analizy wszystkich planów zagospodarowania przestrzennego w Polsce i na przykład nie pozwolić na rozbudowę domów jednorodzinnych (…). Jednocześnie nie ma żadnych wskazań, kto i w jaki sposób będzie to finansował. Jest to absolutnie deklaracja polityczna. Mamy jeszcze strategię leśną i jest sporo dokumentów, które mówią o ograniczeniach korzystania z lasów nie tylko przez leśników, ale i przez obywateli. Do tego dołóżmy (…) wyznaczanie terenów Natury 2000, jakie też ograniczają różnego rodzaju inwestycje czy aktywność Polaków – wskazywała Anna Zalewska.   

W listopadzie Parlament Europejski w Strasburgu opowiedział się za zmianą traktatów unijnych. Do głównych założeń należy rezygnacja z zasady jednomyślności w 65 obszarach w głosowaniach na Radzie Unii Europejskiej, a także przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom unijny, m.in. poprzez utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych Wspólnoty w zakresie ochrony środowiska oraz bioróżnorodności.

– Bioróżnorodność jest rozumiana jako rolnictwo i lasy. To w zmianie (traktatów – red.) ma być wyłączną kompetencją Komisji Europejskiej, Unii Europejskiej – scentralizowanego państwa. Po pierwsze, to wiąże się z faktem, że Zielony Ład, mówiąc kolokwialnie, nie idzie, bo nie ma zgody społecznej, gdy przychodzi do realizacji tych dokumentów. Po drugie, tam są po prostu ogromne pieniądze (…). W zabranych kompetencjach dotyczących środowiska i bioróżnorodności jest cały pakiet Fit for 55 – związany z energią odnawialną, jak również z podatkami, (…) czyli opodatkowaniem tego, czym tankujemy samochody; czym grzejemy i chłodzimy nasze domy czy mieszkania. To za moment będzie już bardzo boleśnie odczuwane przez Europejczyków, bo to będzie po prostu kosztować – zwracała uwagę europoseł.

Zdaniem poseł do PE rolnictwo jest uważane przez unijnych urzędników za głównego sprawcę zmian klimatycznych, przez co – jak zaznaczyła – wiele dokumentów UE odnosi się właśnie do tej dziedziny gospodarki.

– W Unii Europejskiej rolnictwo uważa się za głównego odpowiedzialnego za zmiany klimatyczne. Robi się wszystko, (…) by rolnicy nie uprawiali swojej ziemi, nie produkowali swojej żywności, tylko pochłaniali dwutlenek węgla, na przykład sadząc na swoim terenie lasy. Taka jest tendencja, dlatego tak ważne są wybory w czerwcu do Parlamentu Europejskiego (…). Rolnictwo jest dotykane w każdym miejscu. Ratujemy poszczególne dokumenty. Na przykład udało się zakończyć żywot dokumentu o pestycydach (…). W każdym dokumencie chce się w jakiś sposób wpływać na zwiększenie biurokratyzacji odpowiedzialności rolnictwa europejskiego. To jest ogromne zagrożenie – oceniła gość audycji.

Jak wskazała Anna Zalewska, jest to prosta droga do przeniesienia produkcji rolnej z Europy do innych regionów świata, a przez to nasze bezpieczeństwo żywnościowe może być zagrożone.

– Większość nie myśli w takich kategoriach. Liberalno-lewicowa większość uważa, że rolnictwo jest zbyt dużym obciążeniem dla klimatu, a wszystkie zmiany mają doprowadzić do ekologicznego rolnictwa. Nic bardziej mylnego. Oprócz tego zerkają na zewnątrz. Trwają negocjacje z Ameryką Łacińską, gdzie w ogóle nie ma żadnych środowiskowych obostrzeń (…). To pokazuje, jaki jest pomysł na bezpieczeństwo żywności w Unii Europejskiej. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie – akcentowała poseł do PE.

Całą rozmowę z Anną Zalewską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl