fot. prezydent.pl

A. Duda: opozycja stawia nierealne warunki ws. TK

„Chcę mieć w Polsce uczciwy, pluralistyczny, rzetelny Trybunał Konstytucyjny, który będzie faktycznie oceniał zgodność rozwiązań z konstytucją, który będzie działał prospołecznie i propaństwowo” – podkreślił prezydent Andrzej Duda w wywiadzie udzielonym Telewizji Trwam.

W opinii głowy państwa spór o Trybunał Konstytucyjny jest nierozwiązywalny na płaszczyźnie prawnej. Prezydent wskazał na luki istniejące w polskim prawie i złamania prawa, do jakich – według niego – doszło, a których skutki są nieodwracalne.

Jeżeli istnieje jakiekolwiek rozwiązanie tego sporu, to dzisiaj trzeba go rozwiązać na drodze politycznej, a tutaj opozycja stawia kompletnie nierealne i sprzeczne z prawem warunki brzegowe. (…) Jest to sytuacja patowa i niestety dużą rolę w tym, żeby do tej sytuacji doprowadzić, odegrał Trybunał Konstytucyjny, także jego prezes, który niestety w ewidentny sposób ustawia się w roli politycznej – mówił Andrzej Duda.

Jak precyzował, prof. Andrzej Rzepliński staje po jednej stronie sceny politycznej, czyli byłego obozu rządzącego, przeciwko tym, którzy sprawują władzę dzisiaj. Podkreślił, że jako prezydent dokonał zaprzysiężenia pięciu sędziów wybranych przez parlament.

Dzisiaj w Trybunale Konstytucyjnym jest 15 sędziów i oczekiwanie, że ja, który zaprzysiężyłem pięciu sędziów, zaprzysięgę teraz trzech sędziów, a więc będzie de facto w Trybunale osiemnastu sędziów, co byłoby ewidentnie sprzeczne z bezpośrednio brzmiącym zapisem konstytucji, jest po prostu absurdem. Ci wszyscy, którzy dzisiaj takie postulaty podnoszą, mówią krótko: „Niech prezydent w czytelny sposób złamie konstytucję”. Przepraszam bardzo, ale takiej zgody z mojej strony absolutnie nie będzie – zaznaczył prezydent.

Przyznał, że nie ma żadnych postaw prawnych tłumaczących zachowanie prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, który nie dopuścił do orzekania trzech sędziów TK. Krytycznie ocenił ostatnie spotkanie Trybunału: „TK obradował, a od godzin porannych znany był i publikowany w mediach projekt wyroku”.

Jest to sytuacja szokująca. To robi wrażenie takie, jak gdyby posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, na którym słucha się stron postępowania, które ma mieć znaczenie dla rozpatrzenia sprawy, było tylko jakimś teatrem, bo wyrok już dawno zapadł – gdzieś w kuluarach, gdzieś w gabinetach – dodał Andrzej Duda, który wyraził nadzieję na wyjaśnienie sprawy wycieku orzeczenia ogłoszonego przez TK.

Przyznał, że cała sprawa podważa wiarygodność wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a także jest dowodem na fatalne funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.

Prezes Trybunału występuje ewidentnie jako polityk, włącza się w spór polityczny po jednej z jego stron, choć powinien być w naturalny sposób bezstronny, jeżeli chce zachować pewną godność, jaka powinna przysługiwać Trybunałowi. Mało tego, okazuje się, że Trybunał kilkukrotnie łamie prawo. Najpierw wzywając Sejm do tego, żeby zaprzestał pracy – ocenił prezydent.

Wskazał przy tym na art. 10 Konstytucji RP mówiący o równowadze organów w państwie. „Te organy są od siebie niezależne i muszą się w związku z tym nawzajem szanować” – zaznaczył.

Po drugie, w ostatniej chwili prezes Trybunału dokonuje zmiany składu orzekającego. Jeszcze w dodatku Trybunał z konieczności stosuje tutaj procedurę cywilną, a taka zmiana składu jest ewidentnym naruszeniem przepisów procedury cywilnej. Gdyby odbywało się to w normalnym procesie cywilnym, gdzie jest możliwość kwestionowania wyroku, to tutaj jest sprawą oczywistą, że to postępowanie byłoby dotknięte wadą powodującą jego nieważność – tłumaczył Andrzej Duda.

Jak argumentował prezydent, TK nie stosuje ustawy, która została uchwalona przez parlament, a więc jest obowiązującym prawem.

Jeżeli Trybunał stwierdza, że go to nie obowiązuje, choć jest to ewidentnie sprzeczne z konstytucją. Mówi, że w takim w razie stosuje konstytucję, to proszę bardzo, ale niech będzie też w tym konsekwentny. (…) Jeżeli chodzi o skład sędziowski, który ma orzekać, to w konstytucji jest tylko jeden przepis, który mówi, że Trybunał składa się z 15 sędziów. Nie ma w konstytucji ani jednego punktu, który pozwalałby Trybunałowi orzekać w innym składzie niż 15 sędziów – zauważyła głowa polskiego państwa.

Andrzej Duda poparł decyzję premier Beaty Szydło, która nie zdecydowała się na opublikowanie orzeczenia wydanego przez Trybunał, wskazując, że było to tylko stanowisko państwa sędziów.

Całość rozmowy o. Piotra Dettlaffa CSsR z prezydentem Andrzejem Dudą można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj