fot. PAP/EPA

Przetarg z IBM trafił do sądu

Główny wątek „infoafery” trafił do sądu. Jak informuje jedna z gazet, szykuje się proces w sprawie systemu dowodów biometrycznych. Chodzi o przygotowany przez Centrum Projektów Informatycznych przetarg, który wygrał koncern IBM.

Światowemu gigantowi zarzuca się ustawienie przetargu wartego ponad 70 mln zł. Nieprawidłowości przy tworzeniu systemu PESEL2 są źródłem infoafery w dawnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Urząd Zamówień Publicznych stwierdził, że Centrum Projektów Informatycznych działało przy przetargu w celu obejścia prawa. Jarosław Zieliński, poseł i były minister spraw wewnętrznych i administracji, zaznacza, że „skandal” to w tej sprawie mało powiedziane.

Była wielka szansa na unowocześnienie kraju, na jego zinformatyzowanie i zinternetyzowanie. Administracja publiczna mogła działać przez to sprawnie i lepiej. Obywatele mogli mieć ułatwione, szybsze i sprawniejsze  kontakty z urzędami. E-dowód, przypomnę, miał mieć różne ważne funkcje, które potem były redukowane, a wychodzą jeszcze te afery korupcyjne. To wielki problem. Skandal to oczywiście jest mało powiedziane. To jest kwalifikacja moralno-etyczna. Taki sprzeciw polityczny, ale to musi znaleźć swój finał i rozwiązanie w wymiarze sprawiedliwości – powiedział Jarosław Zieliński.

W „infoaferze”, nazywanej przez część polityków „największą aferą od 1989 roku”, do tej pory zarzuty usłyszało kilkadziesiąt osób.

RIRM

drukuj