35. rocznica niepodległości Ukrainy. Kijów nieustannie gloryfikuje nazistów i zbrodniarzy
Ukraina świętowała 35. rocznicę niepodległości, ale obok wojny z Rosją powraca także spór o to, na jakim fundamencie Kijów buduje swoją tożsamość narodową. Państwowe honory dla przywódców OUN i UPA oraz kult banderyzmu budzą w Polsce jednoznaczny sprzeciw. Jednocześnie Ukraina otrzymuje kolejne deklaracje militarnego wsparcia od sojuszników z Zachodu.
Władze w Kijowie konsekwentnie sprowadzają do kraju szczątki kolejnych – w ich uznaniu – bohaterów narodowych. Ostatnio z państwowymi honorami Ukraińcy pochowali Jewhena Konowalca pierwszego przywódcę OUN.
Przed kilkoma tygodniami sprowadzili szczątki Andrija Melnyka – innego przywódcy OUN, który kolaborował z nazistowskimi Niemcami. Na takich postaciach prezydent Zełenski chce budować ukraińską tożsamość.
– Nikt nigdy nie usunie niebiesko-żółtych flag z Kijowa i tylko Ukraina będzie wybierać swoją narodową drogę – stwierdził W. Zełenski.
Docelowo szczątki m.in. Konowalca i Melnyka spoczną w powstającym ukraińskim Panteonie Narodowym, obok prawdziwych bohaterów trwającej wojny z Rosją. Ustawę o jego utworzenia podpisał Wołodymyr Zełeński. Reakcji polskiego rządu na razie nie ma. W przyszłości nie wyklucza jej wicepremier Krzysztof Gawkowski.
– W sprawie historii, polityki historycznej Polska stoi po stronie prawdy. Tę prawdę strona ukraińska musi szanować. Nie będzie szanowała, będziemy interweniowali – mówił wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Po nazwaniu ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem tzw. bohaterów UPA interweniował prezydent Karol Nawrocki. Z powodu braku reakcji ze strony prezydenta Zełenskiego odebrał mu najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego.
W Kijowie nie ma jednak żadnej refleksji, co potwierdziły słowa ukraińskiego ambasadora w Polsce, Wasyla Bodnara.
– Nazwa nie będzie zmieniona, bo to jest decyzja suwerenna Ukrainy – powiedział ambasador Wasyl Bodnar.
Ukraiński dyplomata po raz kolejny relatywizował odpowiedzialność swoich przodków za ludobójstwo Polaków.
– Bo w Polsce jest podejście jednostronne. To niejednokrotnie mówiłem, że tylko mówić o tym, że Ukraińcy źli, a Polacy dobrzy, nie jest dobre – przekonywał Wasyl Bodnar.
Ukraina nie może budować swojej tożsamości narodowej na zbrodniarzach – zaznaczył poseł PiS, dr Zbigniew Kuźmiuk.
– Wyraźne stwierdzenie powtarzane kolejnym prezydentom Ukrainy jeszcze przed Zełenskim, że z Banderą na sztandarach czy w Panteonie do Unii Europejskiej nie wejdą – zaakcentował dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
Te wydarzenia zbiegają się z wojenną codziennością broniącego się państwa. Rosja atakuje infrastrukturę energetyczną Ukrainą oraz niszczy duże sklepy w obwodzie odeskim, a powinien to być dla Ukraińców radosny dzień, bo Ukraina świętuje 35. rocznicę odzyskania niepodległości.
– Ukraińcy są z siebie dumni, ale bez rozgłosu świętują skromnie, znając prawdziwą wartość niepodległości. Ukraina z pewnością bardzo pragnie pokoju, ale nie zamierza po prostu ustąpić – stwierdził W. Zełenski.
W związku z wojną nie było uroczystości. W Kijowie odbyło się spotkanie koalicji chętnych. W spotkaniu zdalnie wzięli udział m.in. prezydent Francji oraz szef polskiej dyplomacji. Z kolei osobiście stawili się m.in. szef Rady Europejskiej, Antonio Costa, a także prezydenci Mołdawii i Estonii oraz nowy premier Wielkiej Brytanii, Andy Burnham. Ogłosił on nowy pakiet wsparcia dla Ukrainy dotyczący obrony przeciwpowietrznej i rażenia celów także w głębi Rosji.
– Jestem zdeterminowany, byśmy współpracowali, aby zapewnić Ukrainie potrzebne wsparcie. To oznacza nie tylko obronę powietrzną, ale także powstrzymanie Rosji przed wystrzeleniem rakiet w ogóle – powiedział Andy Burnham.
Z koeli Unia Europejska ogłosiła uruchomienie ponad 6 miliardów euro z unijnej pożyczki na zakup zbrojeń. Kredyt, który w całości ma wynieść 90 mld złotych, spłacają wszyscy członkowie Unii, w tym Polska. Z kolei niemiecka delegacja zapowiedziała dostarczenie Ukrainie 600 rakiet do systemu Patriot – niezbędnych do obrony przed rosyjskimi rakietami.
Według dr. Andrzeja Skiby, politologa, Berlin widzi w tym konkretny interes.
– Niemcy miały i mają na celu wygryzienie Polski wszelkimi możliwymi sposobami z roli głównego, międzynarodowego adwokata Ukrainy – podsumował dr Andrzej Skiba.
W Polsce trwa dyskusja, czy te niezwykle drogie i trudno dostępne pociski po raz kolejny przekazywać Ukrainie. Przeciwna jest opozycja i prezydent.
TV Trwam News



