fot. PAP/EPA

Norwegia: kolejna awaria cyfrowych usług publicznych na skutek cyberataku

Systemy cyfrowych usług publicznych w Norwegii, w tym systemy logowania do administracji i ochrony zdrowia, uległy awarii w nocy z niedzieli na poniedziałek. Urząd ds. Cyfryzacji (Digdir) potwierdził w komunikacie, że przyczyną awarii jest kolejny w ostatnich tygodniach atak hakerski typu DDoS.

Problemy zaczęły się w poniedziałek nad ranem i objęły m.in. portal ID-porten, przez który mieszkańcy logują się do wielu państwowych usług internetowych, oraz MinID, służący do potwierdzania tożsamości. Niedostępnych było też wiele innych usług administracji publicznej.

Digdir nie wskazała, kto odpowiada za najnowszy cyberatak.

Awaria dotknęła także ochronę zdrowia. Operator systemu informatycznego poinformował o problemach z logowaniem pacjentów, korzystaniem z aptek internetowych i dostępem do systemu recept.

Digdir potwierdził, że doszło do ataku DDoS, polegającego na umyślnym przeciążeniu usługi sztucznie generowanym ruchem w internecie, który sprawia, że staje się ona całkowicie lub częściowo niedostępna. Działanie niektórych systemów udało się przywrócić, ale do południa sytuacja nie była jeszcze w pełni opanowana.

W ostatnich tygodniach w Norwegii doszło do kilku poważnych ataków i awarii systemów cyfrowych. Ataki DDoS zakłócały dostęp do państwowych usług internetowych już pod koniec czerwca i ponownie w sierpniu. Haker włamał się także do systemów operatora hulajnóg elektrycznych Ryde i skopiował dane ok. 1,6 mln norweskich klientów. Zaatakowany został również państwowy totalizator Norsk Tipping, który z powodu ataków DDoS w ciągu tygodnia trzykrotnie musiał wstrzymywać przyjmowanie zakładów sportowych.

Sierpniową falę ataków hakerskich skomentował w rozmowie z dziennikiem „Dagbladet” dowódca norweskiej armii gen. Eirik Johan Kristoffersen.

„Każdego dnia dochodzi do cyberataków na Norwegię i inne państwa NATO. Wiemy, że za częścią tych ataków stoi Rosja” – powiedział.

PAP

drukuj