fot. TV Trwam News

Norwegia: kolejna rozprawa ws. polskiej lekarki, która broni klauzuli sumienia

Norweski sąd ponownie zajmie się sprawą polskiej lekarki, która powołała się na klauzulę sumienia. Chodzi o doktor Katarzynę Jachimowicz, która odmówiła zakładania wkładek wczesnoporonnych, za co została zwolniona z pracy. Przed sądem w Norwegii rozpoczęła się wczoraj rozprawa apelacyjna.

Sąd pierwszej instancji uznał w lutym, że lekarka nie może powoływać się na klauzulę sumienia, natomiast jej postawa narusza równość płci.

Europoseł Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczpospolitej, ocenia, że sprawa w Norwegii to atak na prawo do życia i wolność lekarzy.

– Sprawa z Norwegii jest bardzo ważna, dlatego że chodzi tak naprawdę o to, żeby tam, gdzie państwo przestało już bronić prawa do życia, mogli to robić lekarze. Pani doktor nie powołuje się na żadną własną inwencję. To nie jest kwestia jej opinii moralnej, tylko etyki wyznawanej przez miliony ludzi w Europie, etyki katolickiej, w sposób najbardziej skodyfikowany. W obronie prawa lekarzy, do niewspółdziałania z żadnymi praktykami godzącymi w życie, wypowiadali się papieże. To jest atak wprost na nasze prawa do wypowiedzi, na wolność lekarzy, na wolność opinii chrześcijańskiej, na prawo do życia – akcentuje Marek Jurek.

Norweski sąd drugiej instancji wyda wyrok ws. doktor Katarzyny Jachimowicz najwcześniej za kilka tygodni. W przypadku przegranej lekarka może odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Przepisy, które zniosły klauzule sumienia w Norwegii, weszły w życie w 2015 roku.

RIRM

drukuj