fot. PAP/Marcin Obara

30 tys. złotych wynagrodzenia dla suflerki Komorowskiego

30 tys. zł – tyle zarobiła suflerka byłego już prezydenta Bronisława Komorowskiego. Chodzi o Jowitę Kacik, która po przegranej pierwszej turze wyborów prezydenckich przez Komorowskiego chodziła za jego plecami i doradzała.

Kacik na jednej z wyższych uczelni zajmowała się manipulacją wizerunkiem przeciwnika.

Poseł Adam Abramowicz podkreśla, że Platforma Obywatelska nie liczy się z kosztami.

– Zamiast wydawać pieniądze na to, aby poprawiać życie Polaków, to wydaje na rzeczy, które dla zwykłych Polaków nie są istotne. Dla zwykłych Polaków jest to rzecz nie do przyjęcia. Przyjęcia w restauracjach, doradcy, suflerzy – nie na to liczą Polacy. To pokazuje, że 30 tys. zł za samo podpowiadanie, dla kogoś, kto zarabia w Polsce – a zarobki są bardzo niskie – to jakieś kuriozum – mówi poseł Adam Abramowicz.

Z medialnych informacji wynika, że Bronisław Komorowski zapłacił za kampanię wyborczą 18 mln zł. Kampania Andrzeja Dudy kosztowała 15 mln zł. Kandydatowi PO na prezydenta nie pomogło 16 tzw. Bronkobusów, 2 tys. bilbordów i spoty wyborcze.

Warto dodać, że Robert Tyszkiewicz szef kampanii wyborczej Bronisława Komorskiego dostał mniejsze uposażenie niż słynna już suflerka.

RIRM

drukuj