fot. PAP/Marcin Obara

P. Lisiecki o rosyjskim gazie w warszawskich autobusach: Rafał Trzaskowski nie panuje nad tym, co się dzieje w Warszawie

Rafał Trzaskowski, który kandyduje na prezydenta Polski, pokazuje, że nie jest w stanie ochronić nas przed tym, co się dzieje w Miejskich Zakładach Autobusowych, czyli finasowaniem przez Warszawę Władimira Putina. Co będzie się działo, jak on zostanie prezydentem Polski? – pytał Paweł Lisiecki, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W programie Paweł Lisiecki odniósł się do skandalu w Miejskich Zakładach Autobusowych w Warszawie nadzorowanych przez Rafała Trzaskowskiego. Otóż część warszawskich autobusów zasilana jest rosyjskim gazem. Jak donosi Wirtualna Polska, kontrahentem Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie została spółka należąca do Rosjan i powiązana z rosyjskim kapitałem.

– Dla mnie jest to niebywały skandal, że Platforma Obywatelska walczy z finansowaniem Rosji przez Polskę, żeby przez Polskę nie szły żadne pieniądze do Władimira Putina, a tu okazuje się, że Miejskie Zakłady Autobusowe, a właściwie warszawiacy, kupując bilety, finansują wojnę na Ukrainie i Władimira Putina. Dodatkowym skandalem jest to, za jakie pieniądze została sprzedana ta spółka. Było to bodajże 3 złote. Ktoś w MSWiA wydał zgodę na tę transakcję, właśnie za rządów Platformy Obywatelskiej. (…) Pytanie, czy sprzedaż tej spółki kosztowała te pieniądze, o których mówiłem, czy też grube miliony poszły pod stołem i dla kogo? Dla kogo pracowały osoby, które w tej chwili zasiadają w tej spółce, zostały jej właścicielami? Jeżeli okazałoby się, że są jakieś powiązania polityczne, a warto by było się temu przyjrzeć, to moim zdaniem głowy powinny polecieć. Co najmniej powinna polecieć głowa w MSWiA – mówił Paweł Lisiecki.

Rafał Trzaskowski nie panuje nad tym, co się dzieje w Warszawie – zauważył radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

– Jeździ dużo po Polsce. Wcześniej jeździł dużo po świecie. Bywał w Brukseli, w Waszyngtonie. On się tam dobrze czuje. Natomiast jeżeli mówimy o zarządzaniu miastem, to jest to osoba, która tego nie lubi robić i jak widać pod jego nierządami, dzieją się takie rzeczy. (…) Rafał Trzaskowski, który kandyduje na prezydenta Polski, pokazuje, że nie jest w stanie ochronić nas przed tym, co się dzieje w Miejskich Zakładach Autobusowych, czyli finasowaniem przez Warszawę Władimira Putina. Co będzie się działo, jak on zostanie prezydentem Polski? – pytał gość programu „Polski punkt widzenia”.

Rosyjska spółka, która działa przez lata w Warszawie, generowała ogromne zyski. Gdy nastała wojna na Ukrainie, polskie władze wprowadziły specjalną listę sankcyjną i ta spółka znalazła się na tej liście. Właściciele postanowili zastosować fortel, że jednak obsadzą w zarządzie Polaków.

– Trzeba w tej chwili sprawdzić, czy ci ludzie, którzy zostali właścicielami tej spółki, której wcześniej byli Rosjanie i nabyli ją za 3 złote, czy pod stołem nie zapłacili jakichś pieniędzy? Czy rzeczywiście w MSWiA osoby, które decydowały o skreśleniu z listy sankcyjnej tej spółki, działały zgodnie z prawem? – zaznaczył Paweł Lisiecki.

Na tę transakcję zgodził się Gazprombank.

W trakcie programu Paweł Lisiecki odniósł się do prac komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w Polsce w latach 2004-2024, której przewodzi szef SKW, gen. Jarosław Stróżyk.

Komisja ds. badania wpływów rosyjskich ma tak naprawdę zaczernić obraz, doprowadzić do tego, że tego typu transkacje będą chowane pod dywan. Jak widać dziennikarze są w stanie dotrzeć do takich dokumentów, a ktoś, kto powinien stanowić parasol ochronny nad Polską, czyli Służba Kontrwywiadu Wojskowego i ta komisja, która miałaby to badać, nie jest w stanie dotrzeć do takich dokumentów. Komisja raczej jest powołana do tego, żeby przerzucać odpowiedzialność z osób winnych na tych, którzy walczyli z rosyjskimi wpływami w Polsce – powiedział radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

radiomaryja.pl

drukuj