fot. PAP/Jacek Turczyk

Ponad 9 tys. zł emerytury dla Komorowskiego

60 tys. zł odprawy, emerytura w wysokości ponad 9 tys. zł miesięcznie, a do tego 12 tys. zł na biuro – takie uposażenie otrzyma ustępujący prezydent Bronisław Komorowski – informuje jeden z dzienników.

Jeszcze kilka lat temu byli prezydenci nie mogli liczyć na duże pieniądze po odejściu z urzędu. W marcu 2011 r. prezydent Bronisław Komorowski podpisał jednak ustawę zwiększającą ich wynagrodzenie o połowę. Dziś okazuje się, że sam na tym skorzysta.

Mimo głodowych emerytur, jakie według specjalistów otrzyma nawet połowa Polaków [czytaj więcej] na Bronisława Komorowskiego czekają poważne, jak na polskie realia, pieniądze. Jako były prezydent otrzyma 9273 zł brutto, tj. 75 proc. podstawowego uposażenia głowy państwa.

Ustawa stanowi, że po upływie kadencji prezydentowi przysługuje prawo do wynagrodzenia jeszcze przez trzy miesiące. Jego podstawowa pensja wynosi ponad 12 tys. zł. Do tego dochodzi ponad 5 tys. zł dodatku funkcyjnego oraz blisko 2,5 tys. zł dodatku za wysługę lat. Łącznie to 20 tys. zł wyliczył „Super Express”.

Poza emeryturą byłemu prezydentowi przysługuje też 12 150 zł miesięcznego ryczałtu na prowadzenie swego biura, dożywotnia ochrona BOR oraz bezpłatna opieka lekarska.

Również odchodzący z Pałacu Prezydenckiego urzędnicy mają powody do zadowolenia. Na odprawy dla swoich 400 współpracowników Komorowski może przeznaczyć nawet 11 mln zł.

Poseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski podkreśla, że tak wysokie odprawy to policzek dla najuboższych.

– To skandal, ale to pokazuje też, dlaczego Bronisław Komorowski przegrał te wybory, to znaczy lekceważył zwykłych obywateli – tych, którym się nie wiedzie najlepiej. A dlaczego nie wiedzie im się najlepiej? Bo ich kosztem dorabiała się często elita, której reprezentantem jest właśnie PO. I właśnie, po raz kolejny, ta elita dostanie miliony, a ci najbiedniejsi – rodziny wielodzietne, emeryci – muszą dotrwać do końca miesiąca, ledwo co, żyć w biedzie. To absolutny skandal, stąd cieszymy się, że jest szansa na zmianę: że za Andrzejem Dudą pójdzie również zmiana w Polsce i w wyborach parlamentarnych. Że będziemy mogli pomóc również osobom słabszym materialnie –  komentuje poseł.

Pensje prezydenta i jego urzędników należą do jednych z najwyższych w Polsce.

RIRM

drukuj