fot. PAP/Tomasz Gzell

11 listopada nie będzie nominacji generalskich

System kierowania armią osią sporu na linii Kancelaria Prezydenta – Ministerstwo Obrony Narodowej. Bezpośrednim skutkiem różnicy zdań jest brak nominacji generalskich. Nie dojdzie do nich 11 listopada, bo jak przekonuje szef BBN Paweł Soloch, wnioski zawierają bardzo ograniczone informacje.

Najpierw zmiany strukturalne, później personalne – takie rozwiązanie ustami swojego rzecznika proponuje Kancelaria Prezydenta.

– Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek chciał szantażować Ministerstwo Obrony Narodowej w taki sposób, że dopóki nie załatwimy tej sprawy, to sprawa awansów nie będzie załatwiona. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Michał Dworczyk, wiceszef MON.

To właśnie wokół systemu dowodzenia armią dziś koncentruje się różnica zdań na linii Kancelaria Prezydenta – resort obrony – zaznaczył Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

– Trwają prace dotyczące nowego systemu dowodzenia i kwestie nominacji generalskich muszą być połączone z systemem dowodzenia – powiedział Andrzej Dera.

– Awanse generalskie nie mają nic wspólnego ze SKID-em, czyli systemem kierowania i dowodzenia polskimi Siłami Zbrojnymi – zaznaczył Michał Dworczyk.

Za dialog w sprawie systemu dowodzenia armią odpowiadają szef BBN Paweł Soloch i wiceminister obrony Tomasz Szatkowski – dodał wiceszef MON.

– My uważamy, że powinno być jedno pionowe zarządzanie polskimi siłami zbrojnymi z jednym najważniejszym dowódcą – szefem Sztabu Generalnego. Kancelaria Prezydenta uważa, że powinny być dwa takie ośrodki – wskazał Michał Dworczyk.

A taka propozycja w ocenie MON-u nie gwarantuje sprawnego dowodzenia polską armią.

– Dzisiaj mamy do czynienia z pewną rozbieżnością ze strony Kancelarii Prezydenta, która to rozbieżność blokuje wprowadzenie reformy – powiedział wiceminister obrony narodowej.

Skutkiem tej rozbieżności jest brak nominacji generalskich. Jeśli nie 11 listopada, to być może w rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego. W poprzednich latach prezydent Andrzej Duda miał już okazję właśnie wtedy wręczać awanse generalskie. Dziś – jak mówił szef BBN Paweł Soloch – głowa państwa wciąż czeka na pełne informacje od MON-u.

TV Trwam News/RIRM

drukuj