fot. PAP/Artur Reszko

Sejm podzielony ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego

Sejm zajmie się w poniedziałek wprowadzeniem stanu wyjątkowego w części województw podlaskiego i lubelskiego. PiS popiera takie rozwiązanie. Wniosek o uchylenie rozporządzenia złożyła Lewica. Koalicja Obywatelska, PSL, Konfederacja i Polska 2050 decyzję ws. głosowania podejmą w poniedziałek. Czekają na argumenty rządu podczas debaty w Sejmie.

Od czwartku w pasie przygranicznym z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Dotyczy on części województw podlaskiego i lubelskiego. Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta stan wyjątkowy został wprowadzony na 30 dni. Choć rozporządzenie już obowiązuje, posłowie muszą je niezwłocznie rozpatrzyć. Następnie mogą, w drodze uchwały, uchylić je i znieść stan wyjątkowy. Uchwałę taką Sejm przyjmuje bezwzględną większością głosów. Zdania polityków w tej sprawie są jednak podzielone.

– Mamy w tej kwestii negatywne opinie, ale trzeba wysłuchać przedstawiciela rządu, trzeba dać szansę premierowi, aby przedstawił argumentację i wtedy zbierze się klub i podejmiemy decyzję – powiedział Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu.

Z kolei według polityków KO rząd nie ma czystych intencji, dlatego zagłosuje przeciwko wprowadzonemu stanowi wyjątkowemu, mówi poseł Izabela Leszczyna.

– Nie możemy zgodzić się na wprowadzenie  stanu wyjątkowego tylko z tego powodu, żeby PiS lepiej się rządziło. Lepiej, to znaczy w taki sposób, żeby nie musieli się tłumaczyć, co robią i dlaczego, bo nie chcą, żeby ktoś im patrzył na ręce – oceniła Izabela Leszczyna, poseł KO.

Uchylenia rozporządzenia wprowadzającego stan wyjątkowy chce Lewica. W piątek trafił projekt uchwały w tej sprawie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

– Jesteśmy przekonani, że nie ma żadnego uzasadnienia dla tego stanu wyjątkowego, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo Polski, o bezpieczeństwo Polaków. Byłem na granicy, widziałem, że tam niestety polskie służby łamią prawo, zachowują się okrutnie wobec migrantów uchodźców i wydaje się, że to dokładnie władza chce ukryć – powiedział Maciej Konieczny, poseł Lewicy.

Z wnioskiem Lewicy nie zgadza się poseł Konfederacji, Krzysztof Bosak.

– Uważam wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy za uzasadnione, ponieważ funkcjonariusze Straży Granicznej i żołnierze Wojska Polskiego muszą ze spokojem patrzeć w kierunku granicy, w kierunku Białorusi i wiedzieć, że nikt im nie skoczy pod nogi, ani na plecy, że nikt nie będzie przecinał drutów na granicy, że nie będą tam krążyć przemytnicy ludzi. Tam musi panować porządek i granica Polska musi być szczelna – akcentował Krzysztof Bosak.

Brak zgody na wprowadzenie stanu wyjątkowego to standardowa zagrywka totalnej opozycji – zaznacza poseł PiS Bolesław Piecha.

– To normalne teatrum sejmowe, które się odbywa w Polsce przez ostatnie lata. Jeżeli opozycja jest totalna, to trudno rozważać albo trudno byłoby słychać głosy zdroworozsądkowe. Osobiście zagłosuję za poparciem wniosku premiera Mateusza Morawieckiego i podpisem prezydenta, który ten stan na granicy białoruskiej ustanowił – zapewnił Bolesław Piecha, poseł PiS.

Spór na tle tego, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej jest niczym innym jak testowaniem polityki polskiej przez Rosję – podkreśla politolog, prof. Mieczysław Ryba.

– Rosja zawsze grała u nas „kartą konfliktu”, takiego twardego między PiS a Platformą. Proszę sobie przypomnieć, jak rozgrywała „kartę smoleńską”, nie oddając wraku, skrzynek, po to, żeby generować i potęgować wewnętrzny konflikt. Tutaj to jest testowanie, na co nas stać, jak funkcjonujemy, na ile jesteśmy sprawni w tych wszystkich działaniach – zaznaczył profesor.

Debata w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego rozpocznie się w Sejmie o godz. 16.30.

 

TV Trwam News

drukuj