Zmiany w rządzie. Rekonstrukcja w przyszłym tygodniu
Mnożą się pytania o rekonstrukcję rządu. Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, postuluje, by Szymon Hołownia był w nim wicepremierem po tym, jak odda fotel marszałka Sejmu. Plan na rekonstrukcję koalicjanci mają poznać w przyszłym tygodniu.
Najpierw rekonstrukcja, po niej – jeśli zajdzie taka potrzeba – renegocjacja umowy koalicyjnej. Taki plan ma premier Donald Tusk. Wszystko ma rozstrzygnąć się w lipcu.
– Pan premier zapowiedział nam, że w przyszłym tygodniu przedstawi zarys swojego pomysłu na zmiany w strukturze Rady Ministrów – mówił Szymon Hołownia, marszałek Sejmu.
O potrzebie zmian w strukturze rządu premier mówi od dawna; podnosił ten temat w trakcie exposé przy okazji wniosku o wotum zaufania. Minęły ponad dwa tygodnie, rozmowy wciąż się toczą. Na jedno z pytań premier już odpowiedział.
– Na pewno pojawią się nowe twarze – zapowiedział Donald Tusk, premier RP.
Nowy jest na razie tylko rzecznik. Został nim Adam Szłapka, który wcześniej pełnił funkcję ministra ds. Unii Europejskiej. Umowa koalicyjna przewiduje, że z funkcją marszałka Sejmu będzie musiał rozstać się Szymon Hołownia. Zastąpi go Włodzimierz Czarzasty. Na razie umowa obowiązuje, ale mnożą się pytania o polityczną przyszłość lidera Polski 2050.
– Uważam, że Szymon Hołownia powinien wejść do rządu. Najlepiej, żeby wszyscy liderzy byli w rządzie – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej.
Według Władysława Kosiniaka-Kamysza Szymon Hołownia powinien zostać wicepremierem.
– Trudno sobie wyobrazić inną funkcję dla szefa partii – zaznaczył.
Szymon Hołownia odcinał się od takiego pomysłu. Planował zostać zwykłym posłem. Gdy padają pytania o tekę wicepremiera, do funkcji – przynajmniej według przekazów medialnych – przymierzana jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. Gdyby dołączyła do grona wicepremierów, łącznie w rządzie mielibyśmy ich troje; po jednym dla Polski 2050, PSL-u i Lewicy. Paradoksalne jest to, że Lewica, choć w Sejmie ma najmniejszy klub, w koalicji miałaby do powiedzenia sporo. Miałaby wtedy i swojego marszałka, i swojego wicepremiera. Donald Tusk zwrócił się do koalicjantów w czwartek we wpisie na platformie X, ale jego komunikat trudno uznać za jednoznaczny.
„Jeśli nie wiecie, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowajcie się przyzwoicie. I nie dajcie się podzielić” – apelował premier RP.
We wpisie premier Donald Tusk sugerował, że trudno znaleźć dziś legalne i skuteczne sposoby działania i to uruchomiło lawinę spekulacji.
– Pilnujmy Polski, bo on coś przygotowuje, nie wiemy co – podkreślił Michał Woś, poseł PiS.
Niezależnie od tego, jak będzie wyglądał rząd po rekonstrukcji, w Pałacu Prezydenckim ma czekać na niego prezydent, który spróbuje wymuszać swoje postulaty – mówił prof. Mieczysław Ryba.
– To zapowiedział, to wydaje się – chce robić, i to będzie bardzo trudne dla Donalda Tuska – powiedział prof. Mieczysław Ryba.
Zaprzysiężenie prezydenta 6 sierpnia. Nic nie wskazuje, by marszałek Sejmu próbował je zablokować. Wyraźnie odciął się od tego, co po wyborach robi premier Donald Tusk.
TV Trwam News



