Kiabakari – Wzgórze Miłosierdzia w sercu Afryki
Gdy 35 lat temu młody krakowski kapłan rozpoczynał posługę misyjną w Tanzanii, nie mógł przypuszczać, że zostanie budowniczym miejsca, z którego orędzie o Bożym Miłosierdziu będzie rozprzestrzeniać się na cały kontynent afrykański. Już 26 kwietnia ze „wzgórza Bożego Miłosierdzia” – jak nazywane jest sanktuarium w Kiabakari – w łączności z Krakowem i Rzymem rozbrzmiewać będą dźwięki Symfonii Miłosierdzia, wielkiego błagania o pokój na świecie.
W malowniczych rejonach północnej Tanzanii, pomiędzy Jeziorem Wiktorii a Narodowym Parkiem Serengeti, położona jest miejscowość o nazwie Kiabakari. Dzięki staraniom krakowskiego misjonarza ks. Wojciecha Kościelniaka, właśnie tam, w sercu Afryki, powstało najpierw diecezjalne, a obecnie podniesione do rangi narodowego – Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.
Czy może być co dobrego z Kiabakari?
Kapłan, który przybył do Tanzanii na początku 1991 r. już po dwóch miesiącach znalazł się przejazdem w tej owianej złą sławą miejscowości, do której przyjechał, by odprawić Mszę św. w jedną z wielkopostnych niedziel. I to właśnie podczas pierwszego pobytu w tym niepozornym miejscu, gdzie wierni modlili się w baraku-kaplicy, usłyszał wewnętrzne przynaglenie: „to jest wzgórze Miłosierdzia Bożego, z którego ma się rozprzestrzenić orędzie Miłosierdzia Bożego na Tanzanię i Afrykę” – podobne do tego, które wcześniej doprowadziło go do decyzji o wyjeździe na misje do Tanzanii.
Promowanie orędzia o Bożym Miłosierdziu krakowski misjonarz podjął w wielu wymiarach. Z jednej strony zajął się budową świątyni. Pobłogosławił ją w 1996 r. pierwszy afrykański kardynał Laurian Rugambwa. Sanktuarium, które udało się wybudować dzięki wsparciu włoskich darczyńców, zyskało dwoje patronów, których droga do świętości naznaczona była pełnieniem dzieł miłosierdzia – bł. Pier Giorgia Frassatiego i św. Gemmę Galgani.
Wokół kościoła szybko zaczął też tworzyć miejsca, które sprawiały, że nauka o Bogu Miłosiernym szła w parze z zaspokajaniem codziennych potrzeb i braków lokalnej społeczności: szkołę podstawową i zawodową, przedszkole, ośrodek zdrowia, internat, jedyną w regionie klinikę okulistyczno-stomatologiczną.
Ks. Wojciech Kościelniak przetłumaczył na język swahili Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Podjął się też przekładu „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny i papieskiej encykliki „Dives in Misericordiae”, zaś na antenie tanzańskiego Radia Maryja stworzył serię audycji o Bożym Miłosierdziu, dzięki której orędzie Jezusa Miłosiernego rozszerzyło się na cały kraj – trzykrotnie większy, niż Polska. Także z Kiabakari wywodzi się Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia, które jednoczy coraz szersze grono tanzańskich katolików zaangażowanych w promowanie orędzia Bożego Miłosierdzia.
Tanzańska podróż życia
Mimo dużych rozpiętości geograficznych odległości, tanzańscy wierni przybywają do Kiabakari na duże, narodowe obchody, co najmniej dwa razy w roku: na Niedzielę Miłosierdzia (obchody trwają wówczas aż cztery dni!) oraz w październiku, kiedy wspomina się świętych apostołów Bożego Miłosierdzia – Jana Pawła II i siostrę Faustynę. W miarę możliwości sanktuarium coraz liczniej odwiedzają też wierni z innych afrykańskich krajów.
Od ubiegłego roku w sanktuarium rozbrzmiewa też dźwięk Dzwonu Nadziei, poświęconego w łagiewnickim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i symbolizującego jedność wschodnioafrykańskiej świątyni z krakowskim Sanktuarium-Matką.
„Gdyby ktoś zapytał mnie, czy – mając możliwość cofnięcia się w czasie i wiedząc, co wydarzyło się w ostatnich latach: wzloty i upadki, momenty chwały i ciemności – ponownie wybrałbym wyjazd do Tanzanii, nie zastanawiałbym się nawet przez ułamek sekundy. Oczywiście, że bym wyjechał. Dziękuję, o Wszechmogący, za niezasłużony dar tanzańskiej podróży życia” – pisał niedawno ks. Wojciech Kościelniak w mediach społecznościowych, podsumowując 35 lat swojej afrykańskiej misji.
Vatican News



