fot. flickr.com

Epidemia eboli zakończy się przed jesienią?

Zbierająca śmiertelne żniwo w Afryce Zachodniej epidemia eboli zakończy się jeszcze przed jesienią. Te pozytywne informacje przekazał szef misji ONZ ds. walki z epidemią. Pełen optymizm nastąpi jednak dopiero, gdy w krajach, takich jak Liberia, Sierra Leone i Gwinea – przez co najmniej sześć tygodni nie zostanie odnotowany ani jeden nowy przypadek zarażenia wirusem.

Szef misji ONZ do spraw walki z epidemią przyznał, że Organizacja Narodów Zjednoczonych początkowo zlekceważyła zagrożenie związane z wirusem i za późno zareagowała. Organizacja Lekarze Bez Granic podkreśla natomiast, że  jej apele o pomoc w walce z rosnącą lawinowo liczbą zarażeń zostały zignorowane zarówno przez Światową Organizację Zdrowia, jak i rządy dotkniętych ebolą krajów. Początkowa bezczynność władz i ich spóźniona reakcja prawdopodobnie przyczyniły się do obserwowanej dzisiaj skali epidemii.

– Kiedy ebola uderzyła w Gwineę i Liberię, rząd i obywatele byli słabi, nie byli przygotowani, nie było środków i personelu. Tylko jeden lekarz został przeszkolony do walki z tą chorobą, więc w rezultacie, można było zauważyć zakres rozprzestrzeniania się choroby od dzielnicy do dzielnicy i oczywiście do innych części kraju. To następowało bardzo szybko, ponieważ brakowało technologii i wiedzy – powiedział Charles Mambu.

W Gwinei, po spadku liczby zachorowań na początku roku, ponownie obserwuje się ich wzrost.

– Główną przeszkodą, która uniemożliwia nam położenie kresu tej epidemii jest Gwinea. Mam na myśli opór ludności. To przeciwieństwo Liberii i Sierra Leone, które w pełni rozumieją zagrożenie chorobą i potrafią już przeciwdziałać. W Gwinei dochodzi nawet do ukrywania chorych pacjentów – dodał Jerome Mouton, szef misji ONZ w Gwinei „Lekarze Bez Granic”.

W Sierra Leone niektórych pacjentów nie ma na listach ustalonych kontaktów zakaźnych, co może oznaczać, że wirus jest przekazywany dalej bez nadzoru odpowiednich służb.

– Rozwój gospodarczy naszego kraju i życie ludzi nadal jest zagrożone przez  trwającą epidemię ebola. Przyszłość Sierra Leone i aspiracje naszych dzieci są zagrożone – podkreślił prezydent Sierra Leone Ernest Bai Koroma.

Tymczasem w piątek w Liberii ogłoszono pierwszy od ponad dwóch tygodni nowy przypadek zarażenia wirusem. Liczba ofiar śmiertelnych epidemii – do 21 marca – wyniosła ponad  10 tysięcy osób.


TV Trwam News/ RIRM

drukuj