KE: propozycja nowej dyrektywy o postępowaniu upadłościowym

Komisja Europejska przedstawiła propozycję nowej dyrektywy o postępowaniu upadłościowym, restrukturyzacji i polityce „drugiej szansy” dla przedsiębiorców. Urzędnicy mają nadzieję, że regulacje będą wspierać wzrost gospodarczy i chronić miejsca pracy.

We wtorek w Strasburgu, Komisja Europejska po raz pierwszy przedstawiła pakiet regulacji dotyczących procedur upadłościowych dla firm europejskich.

Zaproponowana dyrektywa koncentruje się przede wszystkim na wspieraniu wczesnej restrukturyzacji firm, przepisach umożliwiających przedsiębiorcom powrót na rynek oraz tworzeniu w państwach członkowskich skuteczniejszych procedur upadłościowych.

Zdaniem unijnych urzędników tylko dobrze zorganizowane postępowanie upadłościowe oraz jasny system restrukturyzacyjny będą wspierać rozwój gospodarczy Unii Europejskiej i przyczynią się do tworzenia nowych miejsc pracy.

„Co roku w Unii Europejskiej bankrutuje 200 tysiące firm, co oznacza utratę pracy przez 1.7 milionów osób. Często można by tego uniknąć, jeśli mielibyśmy bardziej skuteczne procedury upadłościowe i restrukturyzacyjne” – powiedziała podczas wtorkowej konferencji prasowej Komisarz Unii Europejskiej do sprawy sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Vera Jourova.

Jak zapewniła, inicjatywa Komisja Europejska da europejskim przedsiębiorstwom borykającym się z problemami finansowymi możliwość przeprowadzenia wcześniejszej restrukturyzacji, co pozwoli uchronić te firmy przed bankructwem i uniknąć masowych zwolnień pracowników.

„Chcemy pomóc przedsiębiorcom w przeprowadzaniu wcześniejszej restrukturyzacji. Bo jeśli procedury restrukturyzacyjne zostaną przeprowadzone skutecznie i na czas, to uda się zachować zarówno miejsca pracy, jak i wartość firmy. Chcemy także wspierać właścicieli firm, żeby w przypadku porażki szybciej stawali na nogi i próbowali działać znowu, tym razem rozsądniej” – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Nowe przepisy mają także zagwarantować, że przedsiębiorca otrzyma po ogłoszeniu bankructwa drugą szansę powrotu na rynek.

Aby mu to ułatwić, Komisja Europejska proponuje wprowadzić regulacje zwalniające tych właścicieli firm z konieczności spłaty długów po upływie maksymalnie trzech lat. Zdaniem urzędników, dzisiaj zbyt wiele firm w przypadku wizji bankructwa zmierza raczej w stronę likwidacji niż restrukturyzacji, a niewielu przedsiębiorców próbuje ponownie „wrócić do gry”.

Z danych Komisji wynika, że co drugi Europejczyk boi się otworzyć własną firmę z obawy przed porażką. „Najwyższy czas, żeby wspierać przedsiębiorców i żeby dać im drugą szansę, jeśli za pierwszym razem im się nie uda. Nowe przepisy, zwłaszcza pełne zwolnienie z długów, pozwoli im w pełni skorzystać z polityki drugiej szansy” – dodaje komisarz Vera Jourova.

Zdaniem unijnej komisarz propozycja ta to także „krok do zapewnieniu większej stabilności finansowej Unii Europejskiej – jeśli skuteczna restrukturyzacja uchroni firmę przed upadkiem, to przedsiębiorcy nadal będą spłacać swoje pożyczki bankowe, a sektor finansowy w Unii Europejskiej nie będzie się musiał borykać z wysokim odsetkiem niespłacanych kredytów. To zaś pozwoli bankom udzielać kolejnych pożyczek konsumentom i inwestorom”.

Komisja Europejska liczy na to, że nowa dyrektywa doprowadzi do tego, że procedury upadłościowe w całej Unii Europejskiej będą bardziej efektywne i skuteczne.

Nowe przepisy sprawią, że działania te będą zgodne z przepisami Unii Europejskiej, mniej czasochłonne i tańsze (np. w przypadku restrukturyzacji firmy odpadną koszty sprawy upadłościowej w sądzie).

Nowa inicjatywa upadłościowa Komisji Europejskiej miałaby być realizowana w ramach Unii Rynków Kapitałowych (Capital Markets Union) oraz unijnej strategii Jednolitego Rynku (Single Market Strategy).

Docelowo ma ona zlikwidować poważne bariery na drodze do rozwoju rynków kapitałowych Unii Europejskiej oraz zagwarantować pewność prawną inwestorom i firmom działających na terenie Unii Europejskiej. Nowe przepisy mają też zachęcać inwestorów, tworzyć nowe miejsca pracy i chronić te, które już istnieją.

PAP/RIRM

drukuj