Wpisy autora Mateusz Rzepecki

Ambasador K. Szczerski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ: Pomagamy Ukrainie, bo pamiętamy o Katyniu

Polska jest zdeterminowana, by zwiększyć bezpieczeństwo regionu i ochronić go od dominacji, bo doświadczyła w historii horroru wojny, w tym zbrodni katyńskiej – powiedział w poniedziałek na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ ambasador Krzysztof Szczerski. Jak dodał, obrazy z Buczy i Irpienia nasuwały skojarzenia z Katyniem.

Ojciec Święty Franciszek: Pan przychodzi, kiedy Go głosimy. Tego właśnie uczą nas niewiasty – spotykamy Jezusa, dając Mu świadectwo

„Kiedy spotykamy Jezusa, żadna przeszkoda nie może nas powstrzymać od głoszenia Go (…). Pan przychodzi, kiedy Go głosimy. Tego właśnie uczą nas niewiasty: spotykamy Jezusa, dając Mu świadectwo” – podkreślał Ojciec Święty Franciszek w czasie rozważań przed modlitwą Regina Coeli. Wierni wraz z Papieżem modlili się także o pokój na całym świecie, a szczególności na Ukrainie.

Ks. dr P. Rytel-Andrianik: Dlaczego po zmartwychwstaniu Jezus ukazał się najpierw kobietom?

Zachowanie Jezusa było rewolucyjne. W Jego czasach kobiety nie były brane pod uwagę jako świadkowie w sądzie, a mimo to Jezus właśnie kobietom powierza zadanie świadczenia o Jego zmartwychwstaniu, czyli najważniejszą informację, bez której próżna byłaby nasza wiara – pisze w komentarzu świątecznym ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, wicedyrektor Centrum Heschela KUL, biblista.

Jadwiga Zamoyska – wzór dla współczesnych kobiet

W tym roku w listopadzie minie sto lat od śmierci Jadwigi Zamoyskiej. Była to kobieta, która wyprzedzała swoją epokę. To ona współtworzyła Fundację Zakłady Kórnickie. Była zaangażowaną społecznie patriotką, służebnicą Bożą, poliglotką, autorką spójnego systemu pedagogicznego, założycielką pierwszej w Polsce zawodowej szkoły gospodarstwa domowego i prekursorką myślenia o oświacie w kategoriach zarządzania projektem. Nie bez powodu więc Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ogłosił 2023 rok Rokiem Jadwigi Zamoyskiej.

Ks. prof. R. Skrzypczak w „Naszym Dzienniku”: Apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa nie wymyślili doktryny czy systemu teoretycznego, lecz mówili wyłącznie o człowieku z krwi i kości, o tym, co zdziałał i że On wciąż żyje, mimo iż został stracony na krzyżu

Apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa nie wymyślili jakiejś doktryny czy systemu teoretycznego, lecz mówili wyłącznie o człowieku z krwi i kości, o tym, co tamten zdziałał i że On wciąż żyje, mimo iż został stracony na krzyżu. Jakim cudem pozostawiliby swoje małe ojczyzny, swoje rodziny, pracę i dobytek, gdyby miało chodzić jedynie o „zmyślone opowieści”, w dodatku brzmiące w żydowskich uszach jak profanacja. W ich prawdziwym i żywym interesie byłoby raczej milczeć, uciec z Jerozolimy, powrócić do swych łodzi i zająć się czymś pożytecznym. Skoro Chrystus skończył w tak haniebny sposób, wykończony wraz z innymi bandziorami, obłożony klątwą przez najwyższe autorytety, najlepszą rzeczą byłoby – że tak się wyrażę – przerzucić stronicę i rozpocząć nowy rozdział życia. Przecież zdawali sobie sprawę z konsekwencji, na jakie się narażali. Przyglądali się rzezi, jaką sprawiono Jezusowi. Tymczasem byli gotowi zapłacić każdą cenę – w postaci utraty dóbr, więzi uczuciowych, dobrego imienia czy samego nawet życia, za przywilej głoszenia innym wydarzeń związanych z Jezusem – napisał ks. prof. Robert Skrzypczak, wykładowca teologii dogmatycznej Akademii Katolickiej w Warszawie, w artykule dla „Naszego Dziennika”.