M. Mazurkiewicz: Jeżeli dzieci już do przedszkola czy szkoły podstawowej przychodzą z uzależnieniami związanymi z korzystaniem z telefonów, to znaczy, że sam zakaz niewiele zmieni

Tak naprawdę trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jeżeli dzieci już do przedszkola czy do szkoły podstawowej przychodzą z uzależnieniami związanymi z korzystaniem z telefonów, z internetu, to znaczy, że sam zakaz, który pojawi się w szkołach i przedszkolach, niewiele zmieni, dlatego że nawet jeżeli (…) będzie stosować się różnego rodzaju kary, to te kary są, nie łudźmy się, niestety żadne, dlatego że szkoła w tej chwili praktycznie nie dysponuje żadnymi sposobami egzekwowania przepisów, które się wprowadza – mówiła w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Maria Mazurkiewicz, była kujawsko-pomorska wicekurator oświaty.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację prawa oświatowego, która od 1 września 2026 r. wprowadza zakaz używania telefonów komórkowych oraz innych urządzeń rejestrujących dźwięk lub obraz w przedszkolach i szkołach podstawowych. Problem z telefonami w szkołach jest jednak poważniejszy.

– Tak naprawdę trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jeżeli dzieci już do przedszkola czy do szkoły podstawowej przychodzą z uzależnieniami związanymi z korzystaniem z telefonów, z internetu, to znaczy, że sam zakaz, który pojawi się w szkołach i przedszkolach, niewiele zmieni, dlatego że nawet jeżeli (…) będzie stosować się różnego rodzaju kary, to te kary są, nie łudźmy się, niestety żadne, dlatego że szkoła w tej chwili praktycznie nie dysponuje żadnymi sposobami egzekwowania przepisów, które się wprowadza. Jeżeli tą karą ma być obniżenie oceny zachowania (…) , czy też jakikolwiek inny rodzaj kary, który może być wpisany w statucie, to nie będzie kara, która dla dzisiejszych uczniów ma jakieś przełożenie na dotykające ich konsekwencje. Niestety jeszcze w parze z tym będzie szło zachowanie rodziców, którzy niejednokrotnie nie rozumieją tego problemu. Właściwie możliwość poradzenia sobie z problemem uzależnienia od tego sprzętu, od internetu jest niewielka – oceniła Maria Mazurkiewicz.

Dlatego też, zdaniem byłej kujawsko-pomorskiej wicekurator oświaty, należy podjąć działania edukacyjne skierowane do rodziców, mające uświadomić im konsekwencje bezkrytycznego dawania dzieciom dostępu do sprzętu elektronicznego.

– W ten sposób już przykuwają uwagę dziecka do tego sprzętu i tego, co na tych ruchomych obrazach się pojawia, co też niestety wpływa na gorszy rozwój mózgu – podkreśliła rozmówczyni Radia Maryja.

1 września do szkół wchodzi nie tylko zakaz korzystania z telefonów, ale też obowiązkowa edukacja zdrowotna.

– Tak, nazwa jest myląca. Co prawda w tym rozporządzeniu niby jest zapis, że kwestie dotyczące edukacji seksualnej pozostawi się rodzicom i że w jakiś sposób będą mogli z tej części zajęć zrezygnować, ale tak naprawdę nie ma precyzyjnej informacji, na ile inne tematy (…) nie będą z tymi tematami związane (…). Natomiast myślę, że tu znów (…) [jest – radiomaryja.pl]  ogromna rola rodziców. Co prawda ich głos niestety nie został usłyszany na poziomie centralnym, ale to jest też głos rodziców w każdej ze szkół (…). To jest też zadanie dla rodziców, by faktycznie aktywnie włączali się w to, co się dzieje, zwłaszcza, że mają prawo opiniować program profilaktyczno-wychowawczy, mają prawo pytać o to, czego uczone są ich dzieci. Niestety mam wrażenie, że czasami rodzicom wydaje się, że szkoła w dalszym ciągu wygląda tak, jak wyglądała, kiedy oni do szkoły chodzili i nie bardzo przyjmują do wiadomości, że wiele się zmieniło – mówiła była kujawsko-pomorska wicekurator oświaty.

Całość rozmowy z Marią Mazurkiewicz jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj