fot. PAP/EPA

Rząd Hiszpanii: Większość pozostających w Ceucie migrantów zostanie zawrócona

Większość dorosłych migrantów, którzy przybyli pod koniec lipca z Maroka do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej, nie otrzyma ochrony międzynarodowej – zadeklarował we wtorek specjalny koordynator rządu Hiszpanii ds. kryzysu w Ceucie, Angel Victor Torres.

„Większość osób dorosłych, które znajdują się w Ceucie, nie będzie miała prawa do ochrony międzynarodowej, a zatem wszyscy zostaną odesłani” – powiedział Torres na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu poświęconemu m.in. sytuacji w eksklawie.

Zastrzegł, że jedynie ci, którzy wykażą, iż mają prawo do ochrony międzynarodowej, będą mogli zostać w Hiszpanii. Dodał, że dotyczy to także małoletnich migrantów, których nie uda się połączyć z ich rodzinami.

Angel Victor Torres poinformował, że wszczęto 1822 procedury wstępnej identyfikacji wobec dorosłych migrantów. Łącznie 4160 osób przebywa obecnie w tymczasowych miejscach zakwaterowania.

Ponadto ustalono tożsamość 2048 dzieci, z których 1612 przybyło w dniach 30 i 31 lipca. Torres ocenił, że łącznie w ośrodkach dla małoletnich przebywa w Ceucie 2348 dzieci pozbawionych opieki, a 700-1000 wciąż jest na ulicach miasta, które liczy ponad 80 tys. mieszkańców.

Podczas czwartkowej debaty na temat Ceuty w PE komisarz ds. migracji, Magnus Brunner, podkreślił, że wszyscy migranci, którzy nie mają prawa do ochrony międzynarodowej, muszą zostać zawróceni do Maroka. Zwrócił uwagę, że Maroko zgodziło się przyjąć z powrotem migrantów.

Komisarz zauważył, że większość osób, które dostały się do Ceuty, wróciła do Maroka w ciągu kilku godzin.

„Integralność strefy Schengen pozostała nienaruszona, również dzięki działaniom władz Hiszpanii i współpracy z Marokiem” – dodał.

Półtora miesiąca po tym, jak do autonomicznego hiszpańskiego miasta graniczącego z Marokiem przedarło się 30 i 31 lipca ponad 70 tys. osób, kwestia Ceuty pozostaje głównym tematem politycznym w Hiszpanii. Opozycja domaga się odesłania do Maroka wszystkich przybyłych w masowej fali z końca lipca i twierdzi, że kryzys był odsłoną wojny hybrydowej wywołanej przez Maroko. Władze Maroka zaprzeczyły tym zarzutom.

Rząd Hiszpanii podkreśla, że musi przestrzegać prawa międzynarodowego i chwali współpracę z Marokiem. W tym tygodniu premier Pedro Sanchez, w odpowiedzi na pytanie mieszkańca Ceuty, kiedy wróci normalność, odpowiedział, że spodziewa się tego, a „przynajmniej stabilizacji sytuacji” do końca roku.

Sondaże wskazują, że kryzys w Ceucie przyczynił się do spadku poparcia dla rządzącej partii socjalistycznej – PSOE. Ostatni, przeprowadzony przez pracownię CSI na początku września, pokazał spadek o 2 pkt. procentowe. Zyskała przede wszystkim radykalnie prawicowa partia Vox -1,3 pkt. procentowego. We wcześniejszym sondażu wykonanym pod koniec sierpnia dla dziennika „ABC” Vox zyskał 2,1 pkt. procentowego w porównaniu do maja. Wybory w Hiszpanii są zaplanowane na maj przyszłego roku.

We wtorek hiszpańskie obserwatorium rasizmu i ksenofobii poinformowało, że w sierpniu, w porównaniu z lipcem, zaobserwowało wzrost o 76 proc. ksenofobicznych komentarzy i narracji na platformach społecznościowych. Jak podało, nienawiść w wypowiedziach skierowana była przede wszystkim wobec cudzoziemskich kobiet i małoletnich bez opieki.

PAP

drukuj