Gen. prof. dr hab. M. Strzelec: Celem działania rządu powinno być dbanie o bezpieczeństwo naszego państwa, także w sferze emocjonalnej
Celem działania rządu powinno być dbanie przede wszystkim o bezpieczeństwo naszego państwa, także o bezpieczeństwo w sferze emocjonalnej. Nie możemy podgrzewać nastrojów ponad to, jak one realnie wyglądają, więc powinniśmy stabilizować, a nie straszyć. Obawiam się, że jest to kamuflowanie fatalnej sytuacji wewnętrznej naszego państwa – ocenił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja gen. prof. dr hab. Marcin Strzelec, wykładowca Akademii Piotrkowskiej, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Rosja nasiliła ataki na Ukrainę, ale również prowokacje wymierzone w Zachód, w tym w Polskę. Gen. prof. dr hab. Marcin Strzelec zaapelował o zachowanie spokoju, ponieważ – jak zaznaczył – działania Rosjan obliczone są na zniechęcenie państw zachodnich do pomocy Ukrainie. W zachowaniu spokoju nie pomaga jednak narracja obecnych rządzących.
– Celem działania rządu powinno być dbanie przede wszystkim o bezpieczeństwo naszego państwa, także o bezpieczeństwo w sferze emocjonalnej. Nie możemy podgrzewać nastrojów ponad to, jak one realnie wyglądają, więc powinniśmy stabilizować, a nie straszyć. Sytuacja, w której premier polskiego rządu, czy ministrowie mówią jawnie o zagrożeniu, konflikcie, jest bardzo niepokojąca, być może też niepoparta faktami i realnym zagrożeniem. Obawiam się też, że jest to kamuflowanie fatalnej sytuacji wewnętrznej naszego państwa – czy w zakresie służby zdrowia, czy w zakresie dziury fiskalnej, którą mamy – zwrócił uwagę ekspert ds. bezpieczeństwa.
Maskowanie realnych problemów straszeniem obywateli generał nazwał działaniem karygodnym i wskazał, że odpowiedzialni politycy nie powinni zachowywać się w taki sposób.
W obliczu ostatnich prowokacji ze strony Federacji Rosyjskiej pojawiły się głosy krytykujące prezydenta Karola Nawrockiego za to, że nie zwołał jeszcze Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zdaniem gościa „Aktualności dnia” nie jest to jednak działanie konieczne w obecnej sytuacji.
– Miejmy tutaj pełne zaufanie do pana prezydenta. Ma bardzo dobrze funkcjonujący gabinet, świetnych ministrów. (…) Na pewno dobrze oceniają rzeczywistość. Jestem przekonany, że pan prezydent zwoła tę Radę wtedy, kiedy będzie ona potrzebna – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.
Gen. prof. dr hab. Marcin Strzelec zwrócił uwagę, że rząd Donalda Tuska nie traktuje kwestii obronności i bezpieczeństwa w sposób poważny.
– Mamy wojnę za granicą. To wszystko powoduje, że powinniśmy koncentrować się na sprawnym funkcjonowaniu naszej obrony przeciwlotniczej, systemów radarowych, a także lotnictwa. Niestety w ostatnich trzech latach mamy w tym zakresie fatalną sytuację. Osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy to był zdecydowany skok. (…) I zamiast przyspieszać, w ostatnich trzech latach znowu to zostało zatrzymane. Zostały zatrzymane systemy antyrakietowe. Funkcjonuje ledwo bodajże 12 ze 150 wyrzutni systemów Narew. Systemy radarowe nie są integrowane – mówimy o współpracy z Ukrainą, o przekazaniu jakiejś technologii. To też nie zostało zrealizowane. Czyli ewidentnie, zamiast przyspieszyć, zamiast kontynuować, zatrzymaliśmy się z tym wszystkim – mówił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Dlatego też mamy do czynienia z kuriozalnymi sytuacjami, jak ta, gdzie obcy samolot, z którym nie było kontaktu, wkroczył w polską przestrzeń powietrzną, a czeskie myśliwce wleciały za nim aż pod Kraków, żeby go nadzorować. Generał przypomniał też sytuację z zeszłego roku, kiedy to rosyjski dron został zestrzelony nad Lubelszczyzną przez holenderski myśliwiec, bo polskie maszyny nie dały rady. Winy za rażące luki w naszej obronności gość „Aktualności dnia” upatruje w polityce rządu, w tym ministra obrony narodowej, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ze strony wojskowych jest bowiem wola działania, jednak mają oni skrępowane ręce przez brak należytych inwestycji w armię.
Całość rozmowy z gen. prof. dr hab. Marcinem Strzelcem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



