Stop banderyzmowi! Prezydencki projekt wyszedł z sejmowej zamrażarki
Ukraina chce zainicjować szerokie konsultacje, które mają załagodzić spór dotyczący prawdy historycznej i gloryfikacji Stepana Bandery. Prezydent Karol Nawrocki wzywa do jak najszybszego przyjęcia projektu, który skończy z propagowaniem banderyzmu. Projekt przez dziewięć miesięcy mroziła rządząca koalicja.
Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, spotkał się w Warszawie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą. Spotkanie miało dotyczyć napiętych relacji między Polską i Ukrainą. Radosław Sikorski nie ujawnił szczegółów rozmów.
– Pozwoli pani, że będę negocjował te sprawy z ministrem Sybihą, a nie z panią – powiedział Radosław Sikorski do dziennikarki.
Po spotkaniu oświadczenie opublikował ukraiński minister.
„Ukraina pozostaje otwarta na równy i szczery dialog. Zaproponowałem pakiet kroków antykryzysowych. Obejmuje on zainicjowanie konsultacji między naszymi ministerstwami spraw zagranicznych, zorganizowanie spotkania ekspertów historyków z czasów II wojny światowej, którzy uczestniczyli w Polsko-Ukraińskim Kongresie Historyków w maju oraz zwrócenie się do przywódców religijnych obu narodów, aby wykorzystać ich autorytet w naszym dwustronnym dialogu” – podsumował w mediach społecznościowych Andrij Sybiha.
I held a meeting with @sikorskiradek today in Warsaw.
Poland is vital for Ukraine, just as Ukraine is for Poland. We share a common enemy—Russia—and a common challenge: Russian aggression. Today, Ukraine is defending not only its own security, but also the security of Poland and… pic.twitter.com/J62KYUESyq
— Andrii Sybiha 🇺🇦 (@andrii_sybiha) July 3, 2026
Nie ma jednak żadnych sygnałów, że Ukraina jest gotowa do wycofania się z gloryfikowania zbrodniarzy mordujących Polaków. Premier Donald Tusk liczy na inicjatywę ukraińskiej strony i wygaszenie sporu.
– Dobre relacje ukraińsko-polskie są w ogólnym interesie, ale wymagają dobrej woli ze strony Kijowa. To już nie może być tak, że tylko Warszawa będzie prezentowała cały czas dobrą wolę – wskazał premier RP.
W połowie czerwca prezydent Karol Nawrocki odebrał prezydentowi Ukrainy order Orła Białego, po tym jak Wołodymyr Zełenski nie wycofał się z nadania jednej z jednostek imienia „Bohaterów UPA”. Teraz ukraińskie władze idą jeszcze dalej. Tworzą panteon narodowy, w którym będą chować aktualnych bohaterów wojny z Rosją oraz zbrodniarzy z OUN-UPA na czele ze Stepanem Banderą – przypominał wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak.
– W tym panteonie znajdą się postaci odpowiedzialne za zbudowanie doktryny antypolskiego nacjonalizmu ukraińskiego oraz za ludobójstwo – dodał.
Jako wyraz dobrej woli Ukraińcy proponują uhonorowanie w panteonie generała Marko Bezruczko, ukraińskiego dowódcy, który ramię w ramię z Polakami walczył z bolszewikami w 1920 roku. To nie przekonuje posła Jarosława Rzepy z PSL-u.
– To, że jedna lub dwie osoby, które w jakiś sposób pomagały czy ratowały się tam znajdą, to nie zmieni całkowicie idei tego pomysłu – ocenił.
Kult OUN-UPA jest żywy na Ukrainie, ale banderowskie flagi można zobaczyć także w Polsce. W ubiegłym roku na Stadionie Narodowym w trakcie koncertu białoruskiego artysty Ukraińcy paradowali z czarno-czerwonymi flagami. We wrześniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki złożył do Sejmu projekt zakazujący promowania banderyzmu. Trafił jednak do sejmowej zamrażarki – przypomniał szef kancelarii prezydenta, Zbigniew Bogucki.
– Te dziewięć miesięcy zwłoki nie jest uzasadnione żadnym powodem. (…) Potrzebujemy zmiany Kodeksu karnego i stąd ta inicjatywa prezydenta, żeby wreszcie dokonać tej zmiany, żeby dać instrumenty polskim organom ścigania, polskiej prokuraturze, polskim sądom, ale także żeby nie było tego rodzaju wymówek, jak słyszę z lewej strony, że to nie ideologia, że możemy przejść nad tym do porządku dziennego – wyjaśnił.
Projekt przewiduje karę nawet 3 lata więzienia za propagowanie banderyzmu. Prezydent proponuje też zmiany w prawie, które ułatwią IPN-owi badanie ludobójstwa w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu. Ponadto podnosi górne granice kary za nielegalne przekraczanie granicy i pomoc w takim procederze.
– Pamięć o ofiarach bestialsko pomordowanych piłami, siekierami, młotami na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej jest dla nas szczególnie ważna – podkreślił Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
Za tydzień, w sobotę 11 lipca obchodzić będziemy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.
TV Trwam News



