
Min. M. Przydacz: Jeśli dojdzie do spotkania prezydenta Nawrockiego z prezydentem Zełenskim, to w Warszawie
Jeśli dojdzie do spotkania prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, to odbędzie się ono w Warszawie – poinformował szef Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz. „Pracujemy nad datą i potencjalnymi ustaleniami” – dodał.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, został dziś zapytany na antenie Radia RMF 24, czy wiadomo, kiedy dojdzie do spotkania prezydentów Polski i Ukrainy.
„Mogę panu powiedzieć, że jesteśmy w kontakcie ze stroną ukraińską. Pracujemy nad datą tego spotkania i nad potencjalnymi ustaleniami. Jestem przekonany, że jeżeli ustalimy warunki tej wizyty, to odbędzie się ona w Warszawie(…)” – odparł prezydencki minister.
Jak dodał, teraz chodzi o to, żeby ta wizyta przyniosła „jakieś pozytywne efekty dla tych relacji, także i w wymiarze dwustronnym”.
„Punkt pierwszy to będzie polityka bezpieczeństwa i dyskusja wokół ustaleń pokojowych (…). To jest absolutnie numer jeden. Polska wspierała i wspiera Ukrainę w jej wojnie przeciwko Rosji, napadniętej Ukrainę przez Rosję” – podkreślił szef BPM.
Marcin Przydacz zaznaczył jednocześnie, że jest też drugi punkt ważny punkt tej wizyty.
„To są sprawy dwustronne, które (…) dla Polaków są bardzo ważne – tematyka historyczna i tematyka gospodarcza” – oznajmił prezydencki minister.
W poniedziałek ukraiński prezydent poinformował, że zaprosił Karola Nawrockiego do złożenia wizyty na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski zapewnił też, że sam odwiedzi Polskę, gdy otrzyma zaproszenie z konkretnym terminem. Tego samego dnia szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, podkreślił we wpisie na platformie X, że data spotkania prezydentów Polski i Ukrainy jest ustalana.
W listopadzie prezydent Karol Nawrocki zapewniał, iż do spotkania z Zełenskim dojdzie „wcześniej czy później”. Jak mówił, wizyta prezydenta Ukrainy w Warszawie byłaby dobrą okazją do tego, by spotkać się z mieszkającymi tam Ukraińcami czy do „ustalenia spraw, które są dla Polaków bardzo ważne i rozpoczęcia procesu ekshumacji na Wołyniu”.
PAP



