fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] Syryjskie miasto Jabrud powstaje z ruin dzięki wsparciu z Polski

W chrześcijańskiej miejscowości Jabrud katolicy przeżyli koszmar dwóch lat pod rządami dżihadystów. O sytuacji na miejscu opowiada ks. Waldemar Cisło, dyrektor polskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. 

W Jabrud przed wojną mieszkało 10 tys. chrześcijan, dzisiaj zostało 3,5 tys. Część z nich uciekła, a część powraca.

– Od tygodnia możemy w miarę spokojnie wjechać do tego miasta, chociaż są potrzebne specjalne pozwolenia. Powoli odbudowujemy te miejsca, gdzie były one zniszczone. Katedra z V w., a zniszczona w XVII, w tej chwili została po raz kolejny sprofanowana. Możemy zobaczyć w jaki sposób ci, którzy opanowywali to miasto, niszczyli wszystko, co było związane z chrześcijaństwem. Na katedrze, na zewnątrz której były krzyże – wszystkie są uszkodzone. Figury mają poniszczone twarze i głowy. Ikony miały zniszczone oczy, gdyż fanatycy- muzułmanie uważali, że jak zniszczą oczy i twarze, to świeci nie będą widzieć, co oni czynią – zaznacza ks. Waldemar Cisło.

To jednak nie koniec dramatu Syryjczyków – Syria dalej jest w trakcie wojny. Dyrektor polskiego oddziału papieskiego stowarzyszenia wskazuje, iż ciągle brakuje pracy, żywności, elektryczności.

To małe miasteczko jest jednak wyjątkowym miejscem. Ksiądz Biskup prowincji Hims twierdzi, że zarówno chrześcijanie, jak i miejscowi muzułmanie na tydzień przed wyparciem tzw. Państwa Islamskiego z miasta i ponownie trzy dni potem widzieli świetlistą postać Matki Bożej krążącą wokół kościoła Narodzin Matki Bożej.

To jednak nie jedyny cud, który miał się zdarzyć w Jabrudzie. W jednej z kaplic Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa, do której dżihadyści nie wkroczyli przez cały okres okupacji, znajduje się figura Maryi. Miejscowe siostry zakonne twierdzą, że po wyparciu terrorystów z miasta, z oka figury przez 12 godzin wypływała łza. Wraz z dżihadystami, którzy zostali wyparci z miasta wyjechały również osoby, wspierające dżihadystów i udały się do Europy.

– Większość ludzi przeszłą na stronę partyzantki terrorystów. Dzisiaj większość z nich wyjechała, także Jabrud powoli staje się miastem, gdzie wraca normalne życie – akcentował dyrektor polskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Wojna jednak zniszczyła o wiele więcej niż zabytki i domostwa. Syryjskie dzieci zostały pozbawione dzieciństwa, a także możliwości rozwoju. Konsekwencje tej rzeczywistości mogą być przerażające.

– Musimy zadbać o dzieci, ponieważ kilka lat pozostawione poza systemem szkolnym są narażone na to, że staną się łatwym łupem dla różnych band, grup terrorystycznych, które ich będą wcielać. Wyobraźmy sobie dziecko, które pozostawało 6,7 lat poza systemem szkolnym, więc wiemy, jak się nauczyło żyć. To jest nasz obowiązek, aby im w tym pomóc. W Jabrud będziemy budować szkołę, która będzie miała miejsca na 1,5 tys. osób. Będzie przedszkole, szkoła podstawowa i szkoła średnia – informuje kapłan.

Na pomoc dla Syryjczyków Polski rząd przekazał już 5,5mln zł. Jednak, jak podkreśla ks. Waldemar Cisło, pomoc wciąż jest potrzebna. Informacje na temat wsparcia dla Syryjczyków można znaleźć na stronie www.pkwp.org.

– Mamy wiele jeszcze ofiar wojny. Przypomnijmy, że w samym Aleppo tylko w ciągu wojny i tuż po niej dokonano 20 tys. amputacji, więc widzimy jak wielkie są potrzeby. Tym bardziej jedno wielkie podziękowanie dla wszystkich Polaków, którzy w jakikolwiek sposób wspierają Syryjczyków będących w potrzebie. To piękny gest solidarności, który możemy czynić i czynimy za pośrednictwem Pomoc Kościołowi w Potrzebie – podkreśla ks. Waldemar Cisło.

TV Trwam News/RIRM

drukuj