Senatorowie zajęli się przepisami penalizującymi tzw. patostreaming
Senat zajął się ustawą zakazującą tzw. patostreamingu. Wcześniej nowelizację Kodeksu karnego pozytywnie zaopiniowały senackie komisje.
Nowe przepisy mają na celu penalizację transmisji i nagrań prezentujących zachowania przemocowe, poniżające lub naruszające podstawowe normy społeczne i prawne. Za rozpowszechnianie takich treści ma grozić kara do pięciu lat więzienia.
Prace nad ustawą zainicjowali posłowie zarówno koalicji rządzącej, jak i opozycji.
Podczas debaty senatorowie kierowali pytania do senatora sprawozdawcy, Krzysztofa Kwiatkowskiego. Senator Zdzisław Pupa pytał między innymi o instytucję, która miałaby monitorować zjawisko patostreamingu.
– Ustawa ta właśnie penalizuje zachowania patostreamingu i właściwie pan przewodniczący, pan senator sprawozdawca zwrócił uwagę na fakt, że jeżeli będzie zawiadomienie, czy ktoś będzie monitorował w ogóle takie zachowania, czy będzie jakaś instytucja, urząd, który będzie monitorował zachowania patostreamingu? To jest istotne, wydaje mi się, że skoro przygotowujemy ustawę penalizującą, to powinna być instytucja, choćby nawet prokuratura, policja czy jakieś inne służby, które będą w jakiś sposób szukały, wyszukiwały tego typu zachowań, które są negatywnie wybierane przez społeczeństwo – podkreślił Zdzisław Pupa.
– Panie senatorze, jest taka instytucja – to jest prokuratura – odpowiedział Krzysztof Kwiatkowski.
Jeśli Senat przyjmie ustawę bez poprawek, trafi ona do podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent Polski będzie miał 21 dni na podpisanie ustawy, zawetowanie jej lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego.
Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
RIRM



