PiS składa wniosek do CBA ws. dotacji, które – zamiast do powodzian – trafiły do działaczy KO
Prawo i Sprawiedliwość składa wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o zbadanie sprawy dotacji, które zamiast do osób poszkodowanych w powodzi, miały trafić do bliskich i znajomych polityków Koalicji Obywatelskiej. PiS podkreśla, że to kolejna afera związana z KO.
Chodzi o 4,5 mln zł z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, której wiceprezesem jest działaczka KO, Anna Konieczyńska. Jak informuje Wirtualna Polska, pieniądze trafiły do trzech firm należących do jej męża, sąsiada oraz właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem. Co więcej, podmioty te nie miały zostać poszkodowane w wyniku powodzi.
Szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak, powiedział, że doszło do odebrania środków osobom poszkodowanym. Dlatego PiS złożyło do CBA wniosek zawierający szereg pytań dotyczących rozdysponowania pieniędzy.
– Podobno trzeba badać sprawę, proszę Państwa, badać sprawę od wiosny, no i nic się, oprócz tego badania, nie dzieje. W związku z tym zapytaliśmy konkretnie, czy zabezpieczona została dokumentacja, zapytaliśmy o to, kto weryfikował wnioski, zapytaliśmy o to, na podstawie jakich dokumentów przyznano pomoc tym, którzy nie zostali poszkodowani, a mimo to pieniądze otrzymali – mówił Mariusz Błaszczak.
Pod rządami Donalda Tuska pieniądze dla powodzian trafiały do rodzin działaczy KO i ich znajomych❗ Wszystkie te patologie muszą zostać bezwzględnie rozliczone❗
Przewodniczący KP PiS @mblaszczak ⤵️ pic.twitter.com/yhNbEnyIxr
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) August 11, 2026
Politycy PiS przekonują, że jest to kolejna afera związana z KO. Przypomnieli również sprawę Szpitala Południowego w Warszawie, w którą jest zamieszany były już działacz KO.
Poseł Michał Moskal z PiS zarzucił politykom PO, a obecnie KO, zrobienie z państwa własnego „folwarku”.
– Pieniądze, które miały trafić do powodzian, do tych, którzy tego najbardziej potrzebowali, do tych, którym często całe życie się zawaliło w jednym momencie w związku z klęską żywiołową, z którą ten rząd również sobie nie poradził, trafiają – okazuje się – do tych, którzy mają legitymację Platformy Obywatelskiej. Tak samo jak wcześniej w Szpitalu Południowym – zamiast przyjmować tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy, okazuje się, że tworzy się saloniki VIP-owskie dla działaczy Platformy Obywatelskiej. To jest niestety folwark pańszczyźniany. To jest tworzenie z państwa polskiego folwarku Platformy Obywatelskiej, w którym są równi i równiejsi – zaznaczył Michał Moskal.
Politycy PiS udali się z kontrolą poselską do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przypomnieli, że obecny szef resortu, Marcin Kierwiński, wcześniej pełnił funkcję pełnomocnika rządu ds. odbudowy obszarów dotkniętych powodzią.
RIRM



