Rolnicy z krajów Unii Europejskiej domagają się działań od KE mających na celu obniżkę cen nawozów
Rolnicy w całej Unii Europejskiej domagają się działań Komisji Europejskiej, które doprowadzą do obniżki cen nawozów. Wśród postulatów pojawia się blokada granicznej opłaty węglowej i likwidacja podatku ETS.
Gospodarstwa rolne mierzą się z coraz wyższymi kosztami działalności – mówi rolnik Kazimierz Skibicki. Drożeje prąd, gaz, paliwa, ale też nawozy.
– Zwłaszcza podrożały ceny nawozów, przeważnie azotowych. Przy produkcji roślinnej nawozów się wykorzystuje, wiadomo, jak najwięcej, żeby te plony były jak największe i te plony są w opłacalności coraz mniejsze – zaznacza Kazimierz Skibicki.
Problem dotyka całą Wspólnotę. Według danych Komisji Europejskiej od stycznia do kwietnia tego roku ceny nawozów azotowych wzrosły o niemal 40 proc. rok do roku. W przypadku nawozów fosforowych to ponad 15 procent. W czasie, gdy w Parlamencie Europejskim debatowano o wsparciu rolników dotkniętych cenami nawozów, przed PE zebrali się niezadowoleni rolnicy.
Unijny komisarz ds. rolnictwa zapewnił, że KE pracuje nad zabezpieczeniem produkcji rolnej i zapewnieniem bezpieczeństwa żywnościowego.
– W perspektywie długoterminowej KE wprowadzi regulacje i ograniczenia rynkowe oraz pomoże w ustaleniu standardów dla nawożenia ekologicznego i niskoemisyjnego – zapewnił Christophe Hansen.
Wiceminister rolnictwa, Małgorzata Gromadzka, podkreśliła, że działania przygotowywane przez Komisję będą korzystne dla rolników.
– Europa stawia na bezpieczeństwo żywnościowe i na to, żeby zabezpieczyć w pierwszej kolejności producentów rolnych – przekonywała Małgorzata Gromadzka.
Europoseł Anna Bryłka ostrzegła, że Bruksela chce przyspieszyć przechodzenie na nawozy niskoemisyjne i zaostrzyć normy środowiskowe. To niszczy rolnictwo.
„Ogromne kontrowersje budzi mechanizm CBAM, czyli unijny podatek węglowy na import spoza UE. (…) W praktyce ogranicza to dostęp do tańszych nawozów spoza UE i utrzymuje bardzo wysokie ceny na rynku europejskim” – napisała w mediach społecznościowych europoseł Anna Bryłka.
Rolnicy żądają zablokowania unijnego mechanizmu. Wiceszef rolniczej „Solidarności”, Tomasz Ognisty, zauważył, że trzeba znieść podatek ETS, który podbija ceny prądu, gazu, paliw i nawozów. Warto pomyśleć o zmianach w dystrybucji nawozów.
– Mamy potężną sieć rozwiniętych dystrybutorów w tym kraju, którzy też na tym zarabiają. Może czas skończyć z dystrybucją, z zarabianiem dziesięciu czy pięćdziesięciu firm, zanim ten nawóz trafi do rolnika i rozpocząć sprzedaż nawozów bezpośrednio – wskazał Tomasz Ognisty.
Polscy rolnicy mieli obiecane dopłaty do drożejących nawozów i drożącego paliwa. Jednak rząd zwleka z decyzją czy rekompensaty w ogóle ruszą – zauważył przewodniczący rolniczego OPZZ, Sławomir Izdebski.
– KE już dawno dała zielone światło, natomiast rolnicy do dnia dzisiejszego nie dostali ani jednej złotówki – podkreślił Sławomir Izdebski.
Rząd składa obietnice, których nie może dotrzymać – powiedział były wiceminister rolnictwa, Krzysztof Ciecióra. Powód to rekordowa dziura w budżecie państwa.
– Rząd podjął decyzję, że rolnikom pieniędzy wypłacać nie będzie, chociaż Francja, Hiszpania, nawet Grecja wypłaca wsparcie rolnikom do nawozów, do paliwa – zaznaczył Krzysztof Ciecióra.
Dopłaty do nawozów i paliwa mają pokryć do 70 proc. kosztów.
TV Trwam News




