fot. PAP/Leszek Szymański

Minister środowiska utrzyma stanowisko?

Wszystko wskazuje na to, że Paulina Hennig-Kloska utrzyma swoje stanowisko. W czwartek Sejm będzie głosował wotum nieufności dla minister, ale pomimo wątpliwości i konkretnych zarzutów koalicjanci Donalda Tuska chcą bronić jego protegowanej.

Lista zarzutów sformułowana przez opozycję pod adresem Pauliny Hennig-Kloski na wtorkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Środowiska była bardzo długa.

– Chaos wokół programu „Czyste powietrze”, brak nadzoru nad dofinansowywanymi urządzeniami oraz marnotrawstwo środków publicznych – mówił poseł Krzysztof Mulawa z Konfederacji.

– To, co zrobiła pani z Lasami Państwowymi, odbija się wprost na polskim PKB. Są zlikwidowane miejsca pracy – zaznaczył poseł Janusz Kowalski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Szkoda Polski, szkoda parków narodowych, szkoda Lasów Państwowych, rolników, a nawet pszczelarzy – podkreślił poseł Krzysztof Ciecióra z PiS.

Produkt będący owocem pracy tych ostatnich na posiedzenie komisji przyniósł Paweł Sałek.

– To jest miód spadziowy ze spadzi jodłowej z Nadleśnictwa Suchedniów, a pszczelarze, którzy tam byli już od 45 lat, nie będą mogli stawiać swoich pasiek na tym terenie – zwrócił uwagę poseł PiS.

Wszystko wskazuje na to, że minister utrzyma swoje stanowisko, o czym są przekonani koledzy i koleżanki Pauliny Hennig-Kloski z klubu Centrum.

PSL po spotkaniu z minister rekomenduje swoim posłom jej obronę.

– Pani minister dostała dość ostro ultimatum ze strony Polskiego Stronnictwa Ludowego, które – można powiedzieć – w 60 proc. zrealizowała i jeszcze do końca czerwca będą kolejne działania – mówił poseł Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Według nieoficjalnych informacji Ludowcy żądają dymisji wiceministra Mikołaja Dorożały, choć przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL, Krzysztof Paszyk, nie chce na razie komentować sprawy.

Minister Paulina Hennig-Kloska podobno ma już szukać nowej posady dla swojego zastępcy.

– Wyobrażam sobie taki scenariusz, bo to jest polityka, tak? – zaznaczył wiceminister klimatu i środowiska, Mikołaj Dorożała.

Plotkom o dymisji swojego zastępcy zaprzecza sama minister.

– Ocenę pracy pana ministra przez polityków PSL znam nie od dziś, natomiast sprawy kadrowe to są jednak sprawy resortowe – oznajmiła szefowa resortu środowiska.

Minister spotkała się też z byłymi kolegami i koleżankami z Polski 2050. Im też złożyła obietnice realizacji ich postulatów – o czym poinformowała minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

„We wrześniu do porządku prac rządu ma trafić ustawa włączająca »małpki« do systemu kaucyjnego. Do czerwca ma być gotowe 1,5 mld zł z »Czystego Powietrza« do rozliczenia z UE” – napisała polityk na platformie X.

– Myślę, że damy jej ostrożny kredyt zaufania – powiedział wicemarszałek Sejmu z Polski 2050, Szymon Hołownia.

Sejmowe plotki głoszą, że w zamian za obronę minister Pauliny Hennig-Kloski niektórzy posłowie Polski 2050 i Centrum mieli uzyskać zapewnienie miejsc na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Donald Tusk na pewno wykorzystał swoją pozycję, aby spacyfikować koalicjantów – wskazał politolog Paweł Kubala.

– Żeby w jakiś sposób czy to przekonać, czy to przymusić koalicjantów do tego, żeby jednak przystopowali swoje działania na rzecz uniezależnienia i żeby jednak trzymali się z Koalicją Obywatelską – skomentował ekspert.

Szef rządu musi być pewny lojalności koalicjantów, ponieważ tuż przed głosowaniem wotum nie jest planowane żadne spotkanie mobilizacyjne dla liderów koalicji.

TV Trwam News

drukuj