fot. PAP/Rafał Guz

Konfederacja domaga się dymisji minister Pauliny Hennig-Kloski

Konfederacja mnoży zarzuty wobec minister klimatu, Pauliny Hennig-Kloski, i chce jej odwołania. Nie będzie to możliwe bez wsparcia innych partii. PiS stawia warunki, a Szymon Hołownia deklaruje lojalność nie wobec byłej koleżanki, ale wobec koalicji.

Konfederacja chce wykorzystać tarcia wewnątrz kolacji rządzącej i planuje złożyć wotum nieufności wobec minister Pauliny Hennig-Kloski. Wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak, zarzuca minister klimatu i środowiska niekompetencję i złe zarządzanie resortem.

– Jest – i obstawiła się także sobie podobnymi – fanatyczną zwolenniczką wdrażania tzw. polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Chce ona wdrażać 90 proc. cele redukcji emisji gazów cieplarnianych. Czyste szaleństwo – mówi wicemarszałek Krzysztof Bosak.

Według opozycji zarzutów jest masa: wstrzymanie i opóźnienie wypłat z programu „Czyste Powietrze”, nieudolnie przygotowany i wdrożony system kaucyjny, coraz większa niewydolność finansowa Lasów Państwowych. Z kolei wprowadzone w 2024 r. moratorium leśne wstrzymało wycinkę leśną w wielu miejscach, co poskutkowało utratą tysięcy miejsc pracy i uderzeniem w branżę meblarską.

Minister Paulina Hennig-Kloska nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Ma to charakter czysto polityczny i będzie wnioskiem, który będzie testem dla koalicji, a nie testem na prace Pauliny Hennig-Kloski – podkreśla minister klimatu i środowiska.

By wniosek o wotum nieufności trafił pod obrady Sejmu, musi go poprzeć co najmniej 69 posłów. Konfederacja ma jedynie 16 szabel i liczy na wsparcie innych partii.

– Głównie po prawej stronie tych głosów szukamy, w Prawie i Sprawiedliwości – zauważa Krzysztof Mulawa, poseł Konfederacji.

PiS złożyło już – dwa lata temu – jeden wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu. Wówczas wokół Pauliny Hennig-Kloski wybuchła afera w związku z ustawą wiatrakową i lobbingiem na korzyść zagranicznych firm.

Nadal krytykujemy minister klimatu za jej działania, ale podpiszemy się pod wnioskiem, jeśli zrobi to Szymon Hołownia – stawia mało realny do spełnienia warunek szef KP PiS, Mariusz Błaszczak.

– Jeśli się nie zgadza, jeśli nie akceptuje – proszę bardzo – niech podpisze wniosek o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski, która mu rozbiła partię. No i wtedy oczywiście my też podpisujemy taki wniosek i wtedy Kloska przestaje być ministrem – akcentuje Mariusz Błaszczak z PiS.

Pomimo oczywistej krytyki minister klimatu, de facto nie podpisze się pod wnioskiem Konfederacji. To poniekąd zrozumiałe – zauważa  dr Aleksander Kozicki, politolog.

– Mamy do czynienia z politycznym mruganiem oka Prawa i Sprawiedliwości do Polski 2050. Koalicji z tego na razie nie będzie, ale raczej współdziałania na przyszłości – wskazuje dr Aleksander Kozicki.

Po rozłamie w Polsce 2050 Szymon Hołownia nie szczędzi gorzkich słów pod adresem Pauliny Hennig-Kloski. To ją wicemarszałek Sejmu obwinia za podzielenie partii i w uszczypliwy sposób wskazuje, gdzie wyląduje przed najbliższymi wyborami do Sejmu.

– Przypuszczam, że otrzyma za to jedynkę w Gnieźnie na liście KO, a kilkoro posłów ugrupowania Centrum trochę dalej – oznajmia Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu.

Z uwagi na trwałość liberalno-lewicowej koalicji Szymon Hołownia nie zagłosuje za odwołaniem swojej byłej koleżanki.

– Robienie sobie teraz wewnętrznego seppuku, poprzez amputację tych czy innych ministrów, stabilności polskiego rządu nie sprzyja – podsumowuje Szymon Hołownia.

Nowy twór polityczny Pauliny Hennig-Kloski – Centrum – dopiero zabiera się za tworzenie struktur. Z kolei najnowsze sondaże dają Polsce 2050 maksymalnie 3 proc. poparcia.

TV Trwam News

drukuj