fot. PAP/EPA

Bliski Wschód pogrąża się w wojnie. Iran atakuje kolejne państwa, a Izrael przeprowadził naloty na Liban

Waszyngton deklaruje konsekwentną walkę z reżimem w Teheranie. Iran odpowiada ogniem, atakując cele w Zatoce Perskiej.

 Po kilkudziesięciu godzinach od pierwszych ataków, żadna ze stron nie zamierza się cofnąć. Prezydent Donald Trump mówi, że duża fala ataków na Iran jeszcze nawet się nie zaczęła i wkrótce nadejdzie, nie wyklucza też wysłania sił lądowych. W nocy z niedzieli na poniedziałek amerykańskie bombowce B-1 zaatakowały punkty dowodzenia w Iranie.

 – Działania bojowe trwają obecnie z pełną mocą i będą kontynuowane tak długo, aż wszystkie nasze cele zostaną osiągnięte – mówił Donald Trump, prezydent USA.

 Cele są bardzo konkretne.

 – To nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu, ale reżim z pewnością się zmienił. Misja operacji „Epicka Furia” jest laserowo skoncentrowana – zniszczyć irańskie rakiety, zniszczyć irańską produkcję pocisków, zniszczyć ich marynarkę wojenną i infrastrukturę bezpieczeństwa, aby nigdy nie będą mieli broni jądrowej – wskazał Pete Hegseth, sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych.

Iran potwierdził śmierć ajatollaha Aliego Chameneia i jego żony. Wraz z nim mieli zginąć najważniejsi dowódcy wojskowi Iranu.

 – To już drugi raz, kiedy negocjowaliśmy z Amerykanami, a oni postanowili zaatakować nas w samym środku negocjacji – oznajmił Abbas Araqchi, minister spraw zagranicznych Iranu.

 Iran odpowiedział ogniem. Celem padła największa rafineria w Arabii Saudyjskiej. Władze w Rijadzie ostrzegają reżim w Teheranie przed reakcją militarną. Armia saudyjska podniosła swój poziom gotowości obronnej do najwyższego możliwego. Irańskie wojsko ostrzeliwuje także amerykańskie bazy wojskowe. Na linii ognia znalazły się m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Bahrajn. Iran bombarduje nie tylko cele wojskowe, ale też cywilne, w tym lotniska. Z terytoriów Libanu wspierający irańskim reżim Hezbollah zaatakował Izrael. Izraelska armia odpowiedziała ogniem.

 – My atakujemy tyranów Teheranu, aby chronić cywilów – powiedział Benjamin Netanyahu, premier Izraela.

 USA wysłały na Bliski Wschód kolejne zaawansowane myśliwce. W reakcji na eskalację Francja zmienia położenia swojego lotniskowca. Największa tego rodzaju jednostka poza USA, mogąca pomieścić 30 samolotów, znajdzie się we wschodniej części Morza Śródziemnego za 12 dni. Francja zwiększy także swój arsenał nuklearny.

 – Skłaniamy się do wzmocnienia naszej postawy obronnej i wsparcia, aby stanąć u boku tych, z którymi mamy podpisane traktaty obronne – wyjaśnił Emmanuel Macron, prezydent Francji.

 Wielka Brytania zgodziła się na wykorzystanie przez USA brytyjskich baz. Jedna z nich na Cyprze padła celem ataku irańskiego drona. W trakcie wojny śmierć poniosło czterech amerykańskich żołnierzy.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że Iran jest państwem, które zagraża pewnemu porządkowi wartości, w którym są Stany Zjednoczone, Europa i Polska.

 – Iran był reżimem, czy jest reżimem, który prześladował chrześcijan, co dla mnie jest ważne jako dla prezydenta Polski, ale także reżimem, który wspiera Federację Rosyjską. Pod względem geopolitycznym musimy więc patrzeć na to, co się wydarzyło 28 lutego, że za sprawą Stanów Zjednoczonych i decyzji prezydenta Donalda Trumpa osłabia się sojusznika Federacji Rosyjskiej, która jest realnym zagrożeniem dla – akcentował Karol Nawrocki, prezydent RP.

 Atak na Iran to cios dla Rosji, której irański reżim dostarcza uzbrojenie, głównie drony. Ucierpią także Chiny, które korzystają z irańskiej ropy.

 – Oznacza to znaczne osłabienie wspływów rosyjskich w tej części Azji. Byłby to w wymiarze wielkiej polityki kolejny sygnał świadczący o tym, że Rosja traci status światowego mocarstwa. Pekin jest największym importerem irańskiej ropy i ewentualne przejęcie przez amerykanów kontroli nad tymi zasobami byłoby głęboko nie na rękę Pekinowi – wyjaśnił prof. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

 Władimir Putin na razie nie potępił osobiście ataku Izraela i USA na Iran. Niemiecka prasa stwierdziła, że Rosja liczy, że prezydent Donald Trump wywrze presję na Ukrainę, by uległa rosyjskim żądaniom. Ze strony Rosji pojawiło się oświadczenie rzecznik resortu dyplomacji.

 – Jesteśmy głęboko zaniepokojeni rozprzestrzenianiem się konfrontacji zbrojnej na cały region Bliskiego Wschodu – mówiła Maria Zacharowa, rzecznik rosyjskiego MSZ.

Ostrzej zareagowały Chiny. Pekin wyraża głębokie zaniepokojenie eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wzywa też do natychmiastowego zaprzestania działań zbrojnych przeciwko Iranowi oraz poszanowania jego suwerenności. Jednak ani Chiny ani Rosja nie zamierzają angażować swoich sił w obronę Iranu.

 TV Trwam News

drukuj