fot. PAP/Tomasz Gzell

Wotum nieufności dla S. Krajewskiego. PiS chce dymisji

Sejm zajmie się dziś po południu wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Rolnictwa. Odwołania Stefana Krajewskiego z obecnej funkcji chcą posłowie PiSu.

Wniosek w tej sprawie negatywnie zaopiniowała w środę sejmowa komisja rolnictwa. Głosowanie poprzedziła debata. Podczas niej politycy PiSu zarzucali ministrowi Krajewskiemu m.in. dopuszczenie do podpisania umowy UE-Mercosur i zgodę na niekorzystną dla Polski umowę UE z Ukrainą.

Szefa resortu rolnictwa na posiedzeniu komisji wspierali w obronie urzędnicy – na co zwrócił uwagę poseł PiSu Krzysztof Ciecióra, podsumowując debatę.

– Przyszliście bardzo zadowoleni z siebie. Głównym zarzutem było to, że wniosek jest wnioskiem politycznym. Oczywiście, że tak. Ja tego absolutnie nie ukrywam. Decyzje ministra Krajewskiego o tym, żeby nie blokować Mercosuru, były decyzjami politycznymi. Decyzje o tym, żeby nie blokować nowej umowy handlowej z Ukrainą, były decyzjami politycznymi. Więc na Boga – tak, nie zgadzamy się na politykę, jaką pan prowadzi. To, że ściągnął an tu 40 urzędników, no 44, to jest niesamowite. Czegoś takiego za naszych czasów jednak nie było, panie ministrze. To, że ci urzędnicy pana oklaskują, plus pańscy posłowie pana oklaskują i spijacie sobie z dzióbków, to nie znaczy, że w rolnictwie w Polsce jest w porządku – alarmuje pos. Krzysztof Ciecióra.

Wcześniej przedstawiając wniosek poseł Ciecióra podkreślił, że rolnicy oczekują, żądają, proszą o dymisję Stefana Krajewskiego. Zaznaczył jednak, że rolnicy, którzy chcieli jechać do Sejmu, aby wziąć udział w  posiedzeniu komisji byli obdzwaniani i zastraszani: nie przyjeżdżacie, bo was zajedziemy. Minister rolnictwa w odpowiedzi wskazał, że jeśli poseł zna taką historię, to może zawiadomić organy ścigania.

RIRM

drukuj