Walczył z Niemcami, zabili go komuniści. 73. rocznica zamordowania gen. Augusta Fieldorfa „Nila”

Mijają 73 lata od zamordowania generała Augusta Fieldorfa ps. „Nil”. Ta zbrodnia sądowa nigdy nie została osądzona i ukarana. Stalinowscy śledczy, prokuratorzy i sędziowie spokojnie, na wolności dożyli swoich dni. Nie odnaleziono też miejsca, gdzie komuniści pochowali generała. 

24 lutego 1953 r. o godzinie 15.00 w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie komuniści zamordowali generała Augusta Fieldorfa ps. „Nil” – bohatera wojny polsko-bolszewickiej, uczestnika wojny obronnej 1939 r., dowódcę „Kedywu” Armii Krajowej, komendanta podziemnej organizacji „NIE”. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.

– Byłam 26 lutego, to już mi powiedziano, że wyrok wykonano 24 lutego o godz. 15.00 przez powieszenie. Spytałam się, czy były jakieś ostatnie słowa ojca, żeby zawiadomić rodzinę – wspominała w 2015 r. w TV Trwam już nieżyjąca córka generała, Maria Fieldorf-Czarska.

Komuniści uznali Augusta Fieldorfa za wroga. Na podstawie wymuszonych torturami zeznań podwładnych generała oskarżyli go m.in. o zwalczanie komunistycznej i sowieckiej partyzantki. Akt oskarżenia sporządzała prokurator Helena Wolińska, właściwie Fajga Mindla Danielak. Wyrok śmierci przez powieszenie i wydała sędzia Maria Gurowska, pierwsze nazwisko Sand. Sąd Najwyższy w składzie Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew utrzymał wyrok skazujący. Po wielu latach, już w III RP, córka generała próbowała dochodzić sprawiedliwości i doprowadzić do skazania sądowych morderców jej ojca. Niestety, bezskutecznie.

– Przeważnie to byli sędziowie i prokuratorzy pochodzenia żydowskiego. Twierdzę, że gdyby mój ojciec był Żydem i Polacy by go tak skazali, to ci Polacy byliby dawno osądzeni, a ponieważ jest odwrotnie, to niestety mamy to, co mamy – zaznaczyła Maria Fieldorf-Czarska.

Do tej pory nie udało się odnaleźć miejsca, gdzie komuniści pogrzebali ciało generała. Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Karol Polejowski, zapowiedział, że IPN robi, co możliwe, aby odnaleźć prochy naszego bohatera.

– Poszukujemy nie tylko gen Fieldorfa „Nila”, ale też innych wspaniałych polskich dowódców, żołnierzy, patriotów. Głęboko w to wierzę, że odnajdziemy pana generała, zidentyfikujemy i urządzimy państwowy pogrzeb należny oficerowi Wojska Polskiego – powiedział prof. Karol Polejowski.

W Warszawie oddano hołd generałowi Augustowi Fieldorfowi „Nilowi”. Przy jego pomniku na stołecznym Gocławiu złożono kwiaty.

Generała upamiętniono także w Muzeum na Rakowieckiej. W celi, gdzie był więziony generał, złożono wieńce. Odprawiono też na terenie muzeum Msze św. w intencji polskiego bohatera.

TV Trwam News

drukuj