Sędzia K. Borszowska-Moszowska o nowelizacji przenoszącej kompetencje wyboru członków KRS: Minister Waldemar Żurek próbuje wmówić, że jest Rada Społeczna. Niestety Rada Społeczna to jest de facto przedstawicielstwo prawniczych zawodów
Nowelizację oceniam jednoznacznie negatywnie. To jest powrót do tego, co było przed nowelizacją w 2017 roku, czyli powrót do tego, iż to sędziowie wybierają sędziów. Dlaczego to jest złe? Już na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że jeżeli zamyka się układ korporacyjny, to nigdy nic dobrego z tego nie wynika. Zmiana w 2017 roku nastąpiła dlatego, że było wyraźnie powiedziane, iż istnieje swoiste namaszczanie kasty, a Krajowa Rada Sądownictwa budziła poważne wątpliwości co do tego, czy wybiera ona w sposób transparentny kandydatów na wyższe stanowiska sędziowskie. W chwili obecnej ustawa eliminuje możliwość przedstawienia kandydatury przez obywateli, co jest bardzo istotną i negatywną cechą tej ustawy. Minister Waldemar Żurek próbuje wmówić nam, że jest Rada Społeczna. Niestety ta Rada Społeczna to jest de facto przedstawicielstwo tylko prawniczych zawodów – mówiła Kamila Borszowska-Moszowska, sędzia, wykładowca AKSiM w Toruniu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Sejm uchwalił nowelizację, która przenosi kompetencji wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa na wszystkich sędziów. Nowe rozwiązania budzą jednak poważne kontrowersje i spotykają się z ostrą krytyką części środowisk politycznych oraz ekspertów, którzy wskazują na ryzyko powrotu do starych, mechanizmów w wymiarze sprawiedliwości.
– Nowelizację oceniam jednoznacznie negatywnie. To jest powrót do tego, co było przed nowelizacją w 2017 roku, czyli powrót do tego, iż to sędziowie wybierają sędziów. Dlaczego to jest złe? Już na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że jeżeli zamyka się układ korporacyjny, to nigdy nic dobrego z tego nie wynika. Zmiana w 2017 roku nastąpiła dlatego, że było wyraźnie powiedziane, iż istnieje swoiste namaszczanie kasty, a Krajowa Rada Sądownictwa budziła poważne wątpliwości co do tego, czy wybiera ona w sposób transparentny kandydatów na wyższe stanowiska sędziowskie. W chwili obecnej ustawa eliminuje możliwość przedstawienia kandydatury przez obywateli, co jest bardzo istotną i negatywną cechą tej ustawy. Minister Waldemar Żurek próbuje wmówić nam, że jest Rada Społeczna. Niestety ta Rada Społeczna to jest de facto przedstawicielstwo tylko prawniczych zawodów – wskazała Kamila Borszowska-Moszowska.
21 stycznia doszło do bezprecedensowych działań wobec Krajowej Rady Sądownictwa. Prokuratura weszła do jej siedziby, w tym do pomieszczeń zajmowanych przez Rzeczników Dyscyplinarnych Sędziów Sądów Powszechnych. Okoliczności tej interwencji oraz jej podstawy prawne są poważnym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego i konstytucyjnych zasad funkcjonowania państwa.
– Nosi to znamiona popełnienia przestępstwa co najmniej z artykułu 231., jak nie jest częścią całości zamachu stanu. Prokuratura wtargnęła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a dokładnie do pomieszczeń, w których urzędują Rzecznicy Dyscyplinarni Sędziów Sądów Powszechnych, ponieważ toczy się postępowanie przygotowawcze w związku z rzekomą uzurpacją sobie tego prawa przez sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Mieli oni być odwołani przez ministrów i jest powołany nowy rzecznik. To jest nieprawda, bo ustawa nie przewiduje możliwości odwołania rzecznika, więc działania mają charakter bezprawny, czyli dalsze działania związane z tym, że wchodzi się do instytucji publicznej, zabiera się akta, czyli pozbawia się organy uprawnione możliwości prowadzenia postępowań, to jest bezprawie – akcentowała sędzia.
Rząd zapowiada zmiany ustawowe dotyczące wymiaru sprawiedliwości, które mają na nowo uregulować status sędziów powołanych i awansowanych po 2017 roku. Projektowane rozwiązania przewidują różnicowanie pozycji sędziów oraz możliwość cofania awansów, co rodzi poważne wątpliwości konstytucyjne i może prowadzić do groźnych precedensów ustrojowych.
– Oczywistym jest, że jeżeli prezydent po uchwaleniu podpisałby taką ustawę, to byłby to bardzo niebezpieczny precedens, bo pozwoliłby w przyszłości na nowo co cztery lata wymieniać sędziów. Mam nadzieję, że Karol Nawrocki tego nie podpisze. Ta ustawa jest sprzeczna z Konstytucją RP, bo różnicuje sędziów, a tak naprawdę pozbawia ich statusu, co jest sprzeczne z zasadą nieusuwalności – zaznaczyła wykładowca AKSiM w Toruniu.
Całą rozmowę z sędzią Kamilą Borszowską-Moszowską można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



