fot. PAP/Jan Morek

Ks. prof. P. Bortkiewicz: W dialogu ekumenicznym musimy być świadomi piękna naszej wiary

W dialogu ekumenicznym musimy być świadomi piękna naszej wiary. To jest punkt wyjścia do wszelkich rozmów, spotkań, działalności. Ta działalność ma być otwarciem się na drugiego, poszukiwaniem wspólnych elementów, które mogą nas łączyć, ale w żadnym wypadku ona nie może oznaczać jakiegokolwiek uszczerbku w naszej tożsamości, w naszej wierze – akcentował ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, wykładowca AKSiM w Toruniu, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W Kościele przeżywamy [Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan], poprzedzony dniem dialogu z judaizmem, a zwieńczony dniem dialogu z islamem.

– Kościół realizuje słowa Chrystusa z Wieczernika, który modlił się o to, aby Jego uczniowie byli jednością. Rozumiem głosy niepokojów, bo różne praktyki ekumenizmu są rzeczywiście niejednokrotnie trudne. Wynikają one, od wieków już, z ludzkiego grzechu i ludzkiej słabości – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Kapłan przyznał, że dla niego szczególnym doświadczeniem wezwania do jedności był pierwszy pobyt w Ziemi Świętej.

–  Bazylika Grobu Pańskiego jest podzielona między różne wyznania chrześcijańskie, katolickie i prawosławne (…). Nawet właśnie między naszymi Kościołami: Kościołem katolickim i różnymi wyznaniami Kościoła prawosławnego, istnieje duży spór. Symbolicznym dla mnie była informacja podawana przez przewodnika, że kiedyś, kiedy istniała jakaś sterta śmieci na korytarzach łączących Bazylikę między sektorami poszczególnych wyznań, trzeba było wzywać policję żydowską, żeby je uprzątnęła, ponieważ był spór o to, kto jest za nie odpowiedzialny. To jest wstrząsający wyraz podzielonego Ciała Chrystusa. Myślę, że ci, którzy ignorują potrzeby ekumenizmu, nie rozumieją, czym jest Ciało Chrystusa. Nie rozumieją, czym jest też wezwanie Chrystusa Pana z Wieczernika, jak bardzo ono było testamentalne, jak bardzo było ważne i dlaczego św. Jan Paweł II w encyklice „Ut unum sint” [łac. „Aby byli jedno”]  napisał, że ekumenizm jest moralną powinnością sumienia – podkreślił gość Radia Maryja. 

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zwrócił uwagę, że podstawowym wymiarem dążenia do jedności jest modlitwa. Ważnymi elementami są również działanie oraz spotkanie z drugim człowiekiem.

– Ważne, abyśmy potrafili łączyć dobro, które jest w poszczególnych wyznaniach,  dobro, które jest w nas, i potrafili je przekładać na kulturę dialogu, kulturę spotkania i kulturę działania. Św. Jan Paweł II pisał, że jego marzeniem jest napisanie na nowo dziejów Kościoła – pisanych nie podziałami, nie rozłamami, ale napisanych właśnie tym, co nas łączyło i co nas łączy: wspólną wiarą, wspólnymi dziełami miłości, wspólnym męczeństwem (…). Łączy nas modlitwa „Ojcze nasz” i Słowo Boże. Bezcenne jest gromadzenie się pod krzyżem Chrystusa, ale potrzeba tutaj praktycznego działania. To wciąż jest pewien deficyt działania ekumenicznego, który na pewno wynika z różnych trudnych doświadczeń. Chcę podkreślić bardzo mocno, że jestem tutaj realistą. Mam świadomość tego, że mówimy o pewnych wskazaniach, mówimy o pewnym modelu działalności ekumenicznej, ale tak jak kiedyś, tak i dziś istnieją między nami antagonizmy, spory, niesnaski, dlatego trudno jest niejednokrotnie pominąć to zupełnie niepamięcią i tym bardziej trudno jest podjąć wspólne działania. Ale na pewno rzeczą ogromnie istotną byłoby przełożenie tej woli jedności, modlitwy o jedność na czyny. Czyny miłosierdzia chrześcijańskiego, czyny działalności misyjnej czy charytatywnej. To są te obszary, w których działalność ekumeniczna powinna się bardzo mocno wyrażać – zaznaczył duchowny.

W budowaniu dialogu ekumenicznego my, katolicy, musimy być jednak świadomi własnej tożsamości.

– W encyklice „Redemptor hominis” [łac. Odkupiciel człowieka] św. Jan Paweł II, pisząc o dialogu ekumenicznym i międzyreligijnym, zaznaczył bardzo wyraźnie, że nie oznacza on odejścia od prawdy, porzucenia prawdy, czyli tego, co buduje naszą tożsamość. My musimy być świadomi piękna naszej wiary, jej treści; być sobą jako chrześcijanie, jako katolicy, jako uczniowie Chrystusa i członkowie Kościoła katolickiego: świętego, powszechnego, apostolskiego – jednego Kościoła katolickiego. Musimy być świadomi naszej tożsamości. To jest punkt wyjścia do wszelkich rozmów, do wszelkich spotkań, do wszelkiej działalności. Ta działalność ma być otwarciem się na drugiego, poszukiwaniem wspólnych elementów, które nas mogą łączyć, ale w żadnym wypadku ona nie może oznaczać jakiegokolwiek uszczerbku w naszej tożsamości, w naszej wierze – mówił kapłan.

Cała rozmowa z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj