W. Dąbrowski: Jak mamy walczyć o konkurencyjność gospodarki, jeśli mamy najdroższą w Europie energię dla przedsiębiorców? Rząd musi wprowadzić mechanizmy wsparcia, tak by polska gospodarka była konkurencyjna
Ważna jest walka o konkurencyjność polskiej gospodarki i niską cenę energii dla przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy prywatni stanowią dzisiaj clou dla polskiej gospodarki i to dzięki nim mamy wzrost gospodarczy. Oni otrzymują bardzo wysokie ceny energii. One są obciążone. Ponad 40 proc. z wyłączeniem VAT-u stanowią podatki. To jest najwyższe obciążenie w Unii Europejskiej. Jak mamy walczyć o konkurencyjność gospodarki, jeśli energia dla przedsiębiorców u nas jest najdroższa w Europie? To jest ogromne wyzwanie dla rządu, żeby wprowadzić mechanizmy wsparcia dla przedsiębiorców, tak by polska gospodarka była konkurencyjna w Europie – mówił Wojciech Dąbrowski, prezes Fundacji SET, członek prezydenckiej rady ds. środowiska, energii i zasobów naturalnych, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Od pewnego czasu opinia publiczna była zapewniana, że ceny energii elektrycznej wyraźnie spadną. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te zapowiedzi, pokazując, iż obniżki są minimalne i praktycznie nieodczuwalne dla odbiorców. Tymczasem warunki rynkowe, w tym znaczący spadek cen węgla, powinny przełożyć się na znacznie tańszą energię. Zamiast tego konsumenci muszą liczyć się z dalszym wzrostem całkowitych kosztów na rachunkach.
– Od kilku tygodni słyszeliśmy szumne zapowiedzi, że tanieje prąd i będzie taniej. Tymczasem to nie jest prawdą, bo cena energii spada o 5 zł na megawatogodzinie, czyli przeciętna rodzina zaoszczędzi około 15 zł rocznie. Cena energii powinna być znacznie niższa, ponieważ cena węgla spadła o 30 proc. rok do roku, a węgiel stanowi ok. 30 proc. w kosztach energii elektrycznej. W związku z tym, licząc szybko, energia powinna spaść o co najmniej 10 proc., to równoważyłoby spadek ceny węgla. Na rachunkach mamy też bardzo wiele opłat, na które wzrosły koszty. Pamiętajmy jednak, że połowę kosztów energii na rachunku stanowi dystrybucja. Jeśli chodzi o nią, to mamy wzrost o 10 proc., czyli de facto licząc średnio, wzrost będzie wynosił około 10 proc. na rachunku – wskazał Wojciech Dąbrowski.
Mówiąc o cenach energii, zbyt często pomija się perspektywę przedsiębiorców, a to właśnie oni są fundamentem rozwoju polskiej gospodarki. Wysokie koszty energii bezpośrednio uderzają w konkurencyjność firm, a tym samym w tempo wzrostu gospodarczego i rynek pracy. Szczególnie niepokojące jest to, że ceny energii dla biznesu w Polsce należą do najwyższych w Unii Europejskiej, głównie z powodu ogromnych obciążeń podatkowych. To wyzwanie, które wymaga zdecydowanych i systemowych działań ze strony rządu.
– Nie zapominajmy, iż dla nas dziś ważna jest walka o konkurencyjność polskiej gospodarki i niską cenę energii dla przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy prywatni stanowią dzisiaj clou dla polskiej gospodarki i to dzięki nim mamy wzrost gospodarczy. Oni otrzymują bardzo wysokie ceny energii. One są obciążone. Ponad 40 proc. z wyłączeniem VAT-u stanowią podatki. To jest najwyższe obciążenie w Unii Europejskiej. Z tym należy walczyć i tutaj rząd powinien zaproponować rozwiązania. Przedsiębiorcy nie tylko dostarczają nam usługi, oni też dają pracę, nie tylko sobie, ale też innym. My jako społeczeństwo nie musimy do nich dopłacać, bo nie stanowią rzeszy ludzi, którzy są wspierani. Jak mamy walczyć o konkurencyjność gospodarki, jeśli energia dla przedsiębiorców u nas jest najdroższa w Europie? To jest ogromne wyzwanie dla rządu, żeby wprowadzić mechanizmy wsparcia dla przedsiębiorców, tak by polska gospodarka była konkurencyjna w Europie – podkreślił prezes Fundacji SET.
Jednym z mniej zrozumiałych, a jednocześnie istotnych elementów rachunku za prąd jest opłata mocowa. To mechanizm, który ma zapewnić stabilność systemu energetycznego i bezpieczeństwo dostaw energii, zwłaszcza w sytuacji rosnącego udziału niestabilnych źródeł odnawialnych. W praktyce oznacza to konieczność utrzymywania rezerwowych mocy w elektrowniach konwencjonalnych, głównie węglowych. Koszt tego rozwiązania ponoszą odbiorcy energii, a jego znaczenie rośnie wraz z presją polityki klimatycznej.
– Opłata mocowa jest jednym ze składników rachunku. Jej celem jest wsparcie energetyki konwencjonalnej, czyli elektrownie węglowe, które są dożynane przez politykę klimatyczną. Płacimy za emisję CO2, czyli za to, że palimy węglem, paliwami, które są bardziej emisyjne. Odnawialne źródła energii nigdy nie dadzą nam takiego bezpieczeństwa, jak elektrownie węglowe, chociażby z tego powodu, iż są zależne od pogody. Mało tego, widzieliśmy, co działo się latem w Hiszpanii, która polega na OZE. Tam system po prostu się wysypał, bo nie było rezerwowania. Opłata mocowa polega na rezerwowaniu mocy. Mamy OZE, ale wiemy, że jest niestabilne, więc musimy utrzymywać elektrownie węglowe i płacić za to, iż one będą. Polska jest dzisiaj bezpieczna energetycznie, bo mamy źródła rezerwowania, ale one są drogie, bo zażyna je polityka klimatyczna – akcentował członek prezydenckiej rady ds. środowiska, energii i zasobów naturalnych.
radiomaryja.pl



