Pos. K. Szczucki: Nie ma czegoś takiego, jak neo-sędziowie i neo-KRS. Kwestionowanie istnienia niektórych organów państwa i statusu sędziów, to są działania ludzi spod znaku 13 grudnia
Nie ma czegoś takiego, jak neo-sędziowie i neo-KRS. Kwestionowanie istnienia niektórych organów państwa i statusu sędziów, to są działania ludzi spod znaku 13 grudnia. Oni próbują nam wmawiać, że ze względu na to, iż inaczej zaczęto powoływać Krajową Radę Sądownictwa, to wszystko jest nieważne. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło pewne zmiany w sądownictwie, to oni się oburzyli. To wszystko nie dlatego, że został naruszony jakiś standard europejski, chodzi tylko o to, iż pewnej grupie odebrano wpływ na sądownictwo. Prawo i Sprawiedliwość zdemokratyzowało sądownictwo, aby sędziami mogli być młodzi i zdolni ludzie, a nie tylko ci, którzy mają rodzinę i znajomych na wysokich stanowiskach w sądach – mówił prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Rządowego Centrum Legislacji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Sąd Najwyższy przyjął uchwałę, w której stwierdził, że żaden sąd oraz organ władzy nie ma prawa uznawać orzeczeń Sądu Najwyższego za niebyłe, również w oparciu o prawo Unii Europejskiej, ponieważ Polska nie przekazała Unii Europejskiej kompetencji do kształtowania polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przypomina ona, że to polska Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej i tylko ona wyznacza granice działania instytucji krajowych oraz międzynarodowych.
– To jest bardzo ważna uchwała. Orzeczenie to przywraca porządek w systemie prawnym. To pokazuje, w jakich czasach żyjemy, że Sąd Najwyższy musi przyjmować uchwały, które po zapoznaniu się z Konstytucją RP, powinny być dla wszystkich oczywiste. Sędziowie powołani przez prezydenta są sędziami i orzekają w sądach, do których zostali przyznani, wydają postanowienia, wyroki, podejmują uchwały. Niestety rządzący razem z zaprzyjaźnionymi eurokratami stworzyli narracje, jakoby w Polsce niektórzy sędziowie byli neo-sędziami i nie mogli wydawać ważnych rozstrzygnięć. Oni wprowadzili chaos i anarchię, przez co sprawy w sądach trwają latami, a ludzie nie mogą być pewni, że ich sprawa zostanie załatwiona, bo a nuż zostanie cofnięta do ponownego rozpatrzenia tylko z tego powodu, iż jeden sędzia nie podoba się drugiemu. To, co zrobił Sąd Najwyższy, to wyrzucił z obrotu prawnego uchwałę podjętą przez innych sędziów, którzy brnęli w ten chaos i stwierdził, że wszyscy sędziowie są sędziami. Trzeba stosować się do orzeczeń polskich sądów, które działają na podstawie polskiego prawa i ustaw, a nade wszystko w oparciu o Konstytucję RP – wskazał prof. Krzysztof Szczucki.
W przestrzeni publicznej pojawia się coraz częściej pojęcie neo-sędziów i neo-KRS, które ma sugerować, że niektórzy sędziowie są mniej ważni lub nielegalni. To całkowicie fałszywa narracja, a każdy sędzia powołany zgodnie z obowiązującym prawem ma pełny mandat i wszystkie uprawnienia.
– Nie ma czegoś takiego, jak neo-sędziowie i neo-KRS. Kwestionowanie istnienia niektórych organów państwa i statusu sędziów, to są działania ludzi spod znaku 13 grudnia. Oni próbują nam wmawiać, że ze względu na to, iż inaczej zaczęto powoływać Krajową Radę Sądownictwa, to wszystko jest nieważne. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło pewne zmiany w sądownictwie, to oni się oburzyli. To wszystko nie dlatego, że został naruszony jakiś standard europejski, chodzi tylko o to, iż pewnej grupie odebrano wpływ na sądownictwo. Prawo i Sprawiedliwość zdemokratyzowało sądownictwo, aby sędziami mogli być młodzi i zdolni ludzie, a nie tylko ci, którzy mają rodzinę i znajomych na wysokich stanowiskach w sądach – akcentował poseł PiS.
W dyskusjach na temat reformy sądownictwa często pojawiały się tezy, które są oderwane od rzeczywistości. Jedną z nich była koncepcja prof. Adama Strzębosza, który mówił, że środowisko sędziowskie samo się oczyści po latach wpływów PRL. Ta idea okazała się błędna. Doświadczenie pokazało, że brak realnego rozliczenia osób zaangażowanych w system komunistyczny doprowadziło do utrzymywania wpływów i chronienia swoich ludzi.
– Ta teza była błędna, fałszywa i mylna. Nie wiem, co skłaniało tego człowieka do takich wniosków i skąd czerpał swoje przekonanie, że środowisko zaangażowane w Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą i wymiar sprawiedliwości w najgorszych okresach Polski Ludowej samo się oczyści. Zdaniem prof. Strzębosza ci ludzie mieli nagle wstać, powiedzieć, że źle robili przez 40 lat i będą działać porządnie. Oni pilnowali tego, żeby nadal mieć wpływ na sądownictwo, by nic im się nie stało. Sądownictwo nie rozliczyło realnie sprawców zbrodni komunistycznych. To jest doskonały dowód na to, iż swój swojego chronił (…). To jest wielka klęska III RP i na to składa się nieuporządkowanie sądownictwa. Dzisiaj już nie chodzi o rozliczanie sędziów komunistycznych, natomiast chodzi o to, aby sądy były demokratyczne, żeby każdy człowiek, który spełnia kryteria mógł się do nich dostać bez znajomości – oznajmił były prezes Rządowego Centrum Legislacji.
Całą rozmowę z prof. Krzysztofem Szczuckim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



