fot. Monika Tomaszek

Mec. K. Radomski: Dla ministerstwa kultury muzeum, które pielęgnuje pamięć i tożsamość tysiącletniej Polski chrześcijańskiej, jest niepotrzebne. Resort chce tak naprawdę je unicestwić

Dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej muzeum, które pielęgnuje pamięć i tożsamość tysiącletniej Polski chrześcijańskiej, jest niepotrzebne. Polskie ministerstwo, wbrew temu, że mówi „Muzeum – tak, ale na zasadach transparentnych”, chce tak naprawdę je unicestwić. Tego muzeum ma nie być – mówił w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam mec. Krzysztof Radomski, pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu.

Przeciwko Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu prowadzona jest agresywna nagonka medialna. Jak podkreślił mec. Krzysztof Radomski, wszyscy zdają się zapominać, że mamy do czynienia z państwową instytucją kultury.

– Jest prowadzona w pełni skoordynowana – można powiedzieć – nagonka medialna, która ma w społeczeństwie wdrukować (…) jedno hasło: „muzeum Ojca Dyrektora”, „muzeum Tadeusza Rydzyka”. To przekonanie, to przeświadczenie (…), zaczyna powoli pokutować w świadomości społecznej. A jest to oczywista nieprawda. To nie jest muzeum ani fundacji, ani prowincji redemptorystów. To muzeum państwowe (…), jedno z kilkuset muzeów podległych naszemu Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego – podkreślił pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

Gość „Rozmów niedokończonych” zauważył, że presja medialna przybiera na sile w okresie jesienno-zimowym. Zapewne ma to związek z rocznicą powstania Radia Maryja oraz zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia.

Stała, skoordynowana nagonka medialna znacznie utrudnia funkcjonowanie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Stale powtarzana jest kłamliwa narracja, że Muzeum to podmiot powstały w nie do końca jasnych okolicznościach, które noszą znamiona bezprawności. Tego rodzaju tezy wygłasza kolejny – trzeci z rzędu – minister kultury.

– To wszystko wpływa bardzo negatywnie na funkcjonowanie Muzeum jako instytucji kultury. Dość stwierdzić, że z całą pewnością tego rodzaju nagonka, prowadzona w istocie przez samego właściciela, nie wpływa dobrze choćby na proces naboru, kompletowania kadr – na etapie, kiedy chcemy w najbliższych kilkunastu tygodniach otwierać Muzeum. Przecież jesteśmy na finalizacji wystawy stałej, o czym zdaje się ministerstwo nie pamięta, bądź też skrzętnie udaje, że nie pamięta – zwrócił uwagę mec. Krzysztof Radomski.

Otwarcie wystawy stałej opóźnia się z powodu tego, że niedługo po zmianie władzy – na początku 2024 r. – odebrano placówce przyznane wcześniej dotacje na dokończenie ekspozycji. Dotacje nie zostały przyznane do dziś.

Działania podejmowane przez ministerstwo wobec Muzeum służą określonej tezie, mówiącej, że jest ono niepotrzebne.

– Dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej muzeum, które pielęgnuje pamięć i tożsamość tysiącletniej Polski chrześcijańskiej, jest niepotrzebne. Trzeba sobie to jasno powiedzieć – co jest szokiem i powinno być szokiem dla wszystkich ludzi, którzy mają polskie serce i myślą po polsku: polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wbrew temu, że mówi „Muzeum tak, ale nie na takich zasadach, a na zasadach transparentnych”, chce tak naprawdę to muzeum unicestwić. (…) Tego muzeum ma nie być i zapewne ma powstać jakieś inne, ale na pewno nie bazujące na pamięci i tożsamości tysiąclecia chrześcijańskiej Polski – mówił pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

Zachęcamy do przeczytania [raportu] o bezzasadności zarzutów w sprawie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” oraz do podpisywania [protestu] w obronie placówki.

radiomaryja.pl

drukuj