fot. PAP/ Tomasz Gzell

Pos. M. Romanowski: Donald Tusk ze swoją szajką przywracają „jurystokrację” liberalną

Od prawie dwóch lat Tusk razem z całą swoją szajką próbuje przejąć polityczną kontrolę nad sądownictwem, tak jak ją mieli od 1989 r., a tak naprawdę od 1945 roku. Przywracają „jurystokrację” liberalną. Nielegalnie wymienili prezesów sądów, zlikwidowali losowanie sędziów w ważnych sprawach, przejęli postępowanie dyscyplinarne, ale ciągle mają problem, bo w systemie jest mniej więcej jedna trzecia sędziów, których nie kontrolują, którzy mogą orzekać w sposób niezawisły i niezależny i chcą ich się po prostu pozbyć – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Marcin Romanowski z Prawa i Sprawiedliwości.

25 listopada Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie przesłanek wyłączenia sędziego z mocy ustawy. Tym samym TK potwierdził fundamentalną prawdę dotyczącą całego systemu prawa w Polsce: status sędziego wynika z konstytucyjnego aktu powołania.

– On dotyczy sprawy wręcz fundamentalnej, bo przecież od prawie dwóch lat Tusk razem z całą swoją szajką próbuje przejąć polityczną kontrolę nad sądownictwem, tak jak ją mieli od 1989 r., a tak naprawdę od 1945 roku. Te reformy z 2017 i 2018 roku trochę to rozszczelniły. Weszli sędziowie, którzy nie podlegali politycznej kontroli oligarchii, która panowała nad sądami, decydowała, kto może być sędzią, a kto nie, kto awansuje, a kto nie, decydowała, kto będzie prezesem, a prezes decydował, kto jakie sprawy dostaje. To wszystko się zmieniło w znacznej części – niewystarczającej, ale w znacznej – w 2017 roku. Teraz przywracają „jurystokrację” liberalną. Nielegalnie wymienili prezesów sądów, zlikwidowali losowanie sędziów w ważnych sprawach, przejęli postępowanie dyscyplinarne, ale ciągle mają problem, bo w systemie jest mniej więcej jedna trzecia sędziów, których oni nie kontrolują, którzy mogą orzekać w sposób niezawisły i niezależny (…) i chcą ich się po prostu pozbyć, nazywając ich „neosędziami”, mówiąc, że są niewłaściwie powołani, bo Krajowa Rada Sądownictwa została zdemokratyzowana, wyłączona spod władzy nadzwyczajnej kasty – mówił poseł Marcin Romanowski.

Rząd Donalda Tuska, realizując swoją wizję dotyczącą sądownictwa, kompletnie ignoruje ustawy.

– To jest jawne, rażące bezprawie, (…) to jest państwo bezprawia. Część sędziów tak samo odrzuca polską konstytucję i ustawy, którymi są – zgodnie z konstytucją – związani, więc mamy kompletny chaos i bezprawie. Rozwiązanie jest jedno: odsunięcie ludzi, którzy – po części przez propagandę, przez europejski szantaż – doszli do władzy, opowiadając bajki, że są jakąś trzecią drogą, alternatywą, a tak naprawdę to wszystko było narzędzie do tego, żeby zainstalować w Polsce marionetkowy rząd. Tutaj nie ma prostych rozwiązań, ale my jako Polacy musimy się po prostu zjednoczyć i wybrać ludzi, którzy będą dbali o polski interes narodowy, a nie [takich, którzy – radiomaryja.pl] będą narzucani z Berlina czy z Brukseli, nie będą się cieszyć z orzeczeń, takich jak wczorajsze [orzeczenie – radiomaryja.pl] TSUE, które narzuca nam tylnymi drzwiami tzw. homomałżeństwa – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Parlamentarzysta zaznaczył, że po zmianie władzy osoby, które przyczyniają się do destrukcji polskiego wymiaru sprawiedliwości nie tylko powinny zostać pozbawione funkcji, ale też być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

– To wszystko będzie się odbywać w ramach prawa, w ramach funkcjonowania niezależnej prokuratury i niezawisłych sądów, ale oczyszczonych z ludzi, którzy swoimi działaniami jasno pokazali, że kierują się politycznymi dyrektywami, a nie ustawami i konstytucją. Nie jest nigdy tak, że ktoś jest w stanie sam siebie za włosy wyciągnąć z błota (…). Tak samo w tym wypadku będzie współdziałanie władz, żeby władzę sądowniczą, trzecią władzę, oczyścić, ale najpierw musi być oczyszczona władza ustawodawcza i wykonawcza – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z Marcinem Romanowskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj