Pos. M. Romanowski: Donald Tusk ze swoją szajką przywracają „jurystokrację” liberalną
Od prawie dwóch lat Tusk razem z całą swoją szajką próbuje przejąć polityczną kontrolę nad sądownictwem, tak jak ją mieli od 1989 r., a tak naprawdę od 1945 roku. Przywracają „jurystokrację” liberalną. Nielegalnie wymienili prezesów sądów, zlikwidowali losowanie sędziów w ważnych sprawach, przejęli postępowanie dyscyplinarne, ale ciągle mają problem, bo w systemie jest mniej więcej jedna trzecia sędziów, których nie kontrolują, którzy mogą orzekać w sposób niezawisły i niezależny i chcą ich się po prostu pozbyć – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Marcin Romanowski z Prawa i Sprawiedliwości.
25 listopada Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie przesłanek wyłączenia sędziego z mocy ustawy. Tym samym TK potwierdził fundamentalną prawdę dotyczącą całego systemu prawa w Polsce: status sędziego wynika z konstytucyjnego aktu powołania.
🟥 Nadzwyczajna kasta poniosła kolejną spektakularną porażkę. Wyrok TK z 25 XI 2025 w sprawie przesłanek wyłączenia sędziego z mocy ustawy potwierdził coś oczywistego, a jednocześnie fundamentalnego dla całego systemu prawa: status sędziego wynika z konstytucyjnego aktu powołania… pic.twitter.com/eouKIgDzsG
— Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) November 26, 2025
– On dotyczy sprawy wręcz fundamentalnej, bo przecież od prawie dwóch lat Tusk razem z całą swoją szajką próbuje przejąć polityczną kontrolę nad sądownictwem, tak jak ją mieli od 1989 r., a tak naprawdę od 1945 roku. Te reformy z 2017 i 2018 roku trochę to rozszczelniły. Weszli sędziowie, którzy nie podlegali politycznej kontroli oligarchii, która panowała nad sądami, decydowała, kto może być sędzią, a kto nie, kto awansuje, a kto nie, decydowała, kto będzie prezesem, a prezes decydował, kto jakie sprawy dostaje. To wszystko się zmieniło w znacznej części – niewystarczającej, ale w znacznej – w 2017 roku. Teraz przywracają „jurystokrację” liberalną. Nielegalnie wymienili prezesów sądów, zlikwidowali losowanie sędziów w ważnych sprawach, przejęli postępowanie dyscyplinarne, ale ciągle mają problem, bo w systemie jest mniej więcej jedna trzecia sędziów, których oni nie kontrolują, którzy mogą orzekać w sposób niezawisły i niezależny (…) i chcą ich się po prostu pozbyć, nazywając ich „neosędziami”, mówiąc, że są niewłaściwie powołani, bo Krajowa Rada Sądownictwa została zdemokratyzowana, wyłączona spod władzy nadzwyczajnej kasty – mówił poseł Marcin Romanowski.
Rząd Donalda Tuska, realizując swoją wizję dotyczącą sądownictwa, kompletnie ignoruje ustawy.
– To jest jawne, rażące bezprawie, (…) to jest państwo bezprawia. Część sędziów tak samo odrzuca polską konstytucję i ustawy, którymi są – zgodnie z konstytucją – związani, więc mamy kompletny chaos i bezprawie. Rozwiązanie jest jedno: odsunięcie ludzi, którzy – po części przez propagandę, przez europejski szantaż – doszli do władzy, opowiadając bajki, że są jakąś trzecią drogą, alternatywą, a tak naprawdę to wszystko było narzędzie do tego, żeby zainstalować w Polsce marionetkowy rząd. Tutaj nie ma prostych rozwiązań, ale my jako Polacy musimy się po prostu zjednoczyć i wybrać ludzi, którzy będą dbali o polski interes narodowy, a nie [takich, którzy – radiomaryja.pl] będą narzucani z Berlina czy z Brukseli, nie będą się cieszyć z orzeczeń, takich jak wczorajsze [orzeczenie – radiomaryja.pl] TSUE, które narzuca nam tylnymi drzwiami tzw. homomałżeństwa – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Ideologiczny wyrok TSUEhttps://t.co/tmO8m5FI9w
— Radio Maryja (@RadioMaryja) November 26, 2025
Parlamentarzysta zaznaczył, że po zmianie władzy osoby, które przyczyniają się do destrukcji polskiego wymiaru sprawiedliwości nie tylko powinny zostać pozbawione funkcji, ale też być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
– To wszystko będzie się odbywać w ramach prawa, w ramach funkcjonowania niezależnej prokuratury i niezawisłych sądów, ale oczyszczonych z ludzi, którzy swoimi działaniami jasno pokazali, że kierują się politycznymi dyrektywami, a nie ustawami i konstytucją. Nie jest nigdy tak, że ktoś jest w stanie sam siebie za włosy wyciągnąć z błota (…). Tak samo w tym wypadku będzie współdziałanie władz, żeby władzę sądowniczą, trzecią władzę, oczyścić, ale najpierw musi być oczyszczona władza ustawodawcza i wykonawcza – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Całość rozmowy z Marcinem Romanowskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



