fot. pixabay.com

Unijny budżet na przyszły rok pod ostrzałem. PiS: Biurokracja zamiast innowacji

Europosłowie PiS krytykują unijny budżet na przyszły rok. Ich zdaniem zawarte w nim założenia są oderwane od rzeczywistości.

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się debata dotycząca projektu budżetu ogólnego wspólnoty na 2026 rok. W dyskusji głos zabrali europosłowie PiSu.

Tobiasz Bocheński wskazywał, że obecne elity Unii Europejskiej nie mają pojęcia oraz kompetencji w jaki sposób prowadzić sprawy Starego Kontynentu. Zwrócił uwagę na proces zwijania unijnej gospodarki.

– Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Ten budżet nie jest budżetem innowacyjności. Jest to budżet biurokracji, związanych rąk i braku perspektyw. Za waszych rządów od lat Unia Europejska gospodarczo się kurczy i przegrywa konkurencję globalną. Spójrzmy na statystyki. Produkcja przemysłowa w roku 2024: Chiny plus 5,5 proc., USA prawie plus 2 proc., Unia Europejska minus 0,7 proc. – alarmuje Tobiasz Bocheński.

UE przygotowuje ramy finansowe na siedem lata. Obecna perspektywa kończy się za dwa lata.

Na podstawie dokumentu przygotowywane są także roczne budżety. Na przyszły rok ustalono, że zobowiązania budżetowe wyniosą blisko 193 mld euro, a płatności 190 mld euro.

Zobowiązania to obietnice wydatkowania środków, jakie UE może podjąć w danym roku budżetowym, a płatności to realne przelewy pieniędzy.

RIRM

drukuj