MS 2026. Dziś półfinał Argentyna – Anglia
Hiszpania czeka na rywala w finale Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Wyłoni go półfinał, w którym Argentyna zmierzy się z Anglią.
Radości nie było końca. Tak świętowali hiszpańscy kibice.
– Mecz był miażdżącą porażką Francji. Przyjechali jako faworyci, a na koniec, spójrzcie, co się stało. Mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek – mówił jeden z kibiców.
– Świetny mecz, doskonały mecz. Zasłużony dla Hiszpanii. Zagrali niesamowicie dobrze. Zdeklasowali Francję na każdym poziomie – dodał drugi kibic.
To miało być piłkarskie widowisko na najwyższym poziomie i kibice otrzymali naprawdę wspaniały spektakl, choć Francja momentami rzeczywiście wyglądała na bezradną. Wynik spotkania otworzył w 22. minucie Mikel Oyarzabal, który wykorzystał jedenastkę. Wynik meczu w 58. miniecie ustalił Pedro Porro.
– Chcielibyśmy zadedykować to zwycięstwo wszystkim tym w Hiszpanii, którzy z pewnością nam kibicowali – oznajmił Pedro Porro.
To był gorzki dzień bastylii, narodowe święto Francji oraz gorzkie pożegnanie z kadrą selekcjonera Didiera Deschampa.
– Ta reprezentacja Hiszpanii jest silna i udowodniła to, gdy my byliśmy nieco słabsi. Popełniliśmy błędy, więcej błędów technicznych niż do tej pory – zaakcentował Didier Deschamps.
Hiszpania czeka teraz na swojego rywala. Wyłoni go dzisiejsze spotkanie pomiędzy Argentyną i Anglią.
– Teraz, szczerze mówiąc, skupiamy się na regeneracji, a niezależnie od tego, z kim się zmierzymy, oba zespoły są silne. Jak już powiedziałem, życzę im powodzenia i do zobaczenia w finale – wskazał Pedro Porro.
Wszyscy piłkarscy kibice mają w pamięci mecz pomiędzy Argentyną i Anglią z 1998 roku. Na mundialu we Francji Anglicy całą drugą połowę grali osłabieni brakiem Davida Beckhama, który otrzymał czerwoną kartkę. Przegrali po serii rzutów karnych. Dziś są żądni rewanżu.
– Zawodnicy obu krajów są bardzo świadomi tego, co to dla nich znaczy, jeśli mecz oferuje tak wiele kultowych momentów. Myślę, że nie można po prostu powiedzieć, że to kolejny mecz piłkarski – podsumował Thomas Tuchel, selekcjoner reprezentacji Anglii.
Kibice mają w pamięci także pojedynek z 1986 roku, gdy w Meksyku Diego Maradona zdobył słynnego gola ręką, a Argentyna pokonała Anglię dwa do jednego.
TV Trwam News



