Afera korupcyjna na Ukrainie. Rozległy system łapówek w energetyce
Na Ukrainie ujawniono jeden z największych skandali korupcyjnych w sektorze energetycznym. Śledczy opisują rozległy system łapówek w Energoatomie, gdzie – według ustaleń – pośrednicy pobierali nawet 15 procent wartości kontraktów. Przez tzw. back office w Kijowie miało przepłynąć około 100 milionów dolarów. Afera doprowadziła do dymisji ministrów energetyki i sprawiedliwości.
Ukraińskie służby antykorupcyjne ujawniły rozbudowany mechanizm wyłudzania pieniędzy przy kontraktach Energoatomu – państwowego operatora elektrowni jądrowych. Według śledczych pośrednicy pobierali od 10 do 15 procent wartości zamówień. Przez tzw. back office w centrum Kijowa miało przepłynąć nawet 100 milionów dolarów. W sprawie pojawiły się też nazwiska bliskich współpracowników prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, co stawia poważne pytania o jego wiarygodność.
– Na pewno będzie to dla niego problemem. (…) To, że osoby oskarżone w tej aferze korupcyjnej były na najwyższych szczytach władzy, uderza także i w prezydenta Zełenskiego – ocenił Sławomir Ćwik, poseł Polski 2050.
Po ujawnieniu afery korupcyjnej do dymisji podali się minister energetyki i minister sprawiedliwości, a rząd zapowiedział audyt wszystkich spółek państwowych. Skandal wybuchł w momencie, gdy Ukraina stara się o rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Bruksela podkreśliła jednak, że afera sama w sobie nie zahamuje europejskiej drogi Kijowa.
– W obliczu wyzwań związanych z agresją Rosji, Ukraina zademonstrowała swoje zaangażowanie na drodze do Unii Europejskiej, realizując kluczowe reformy – oznajmiła Marta Kos, komisarz UE ds. rozszerzenia.
– Ta afera nie oddala Ukrainy od Unii Europejskiej pod warunkiem, że zostanie ona wyjaśniona, a winni zostaną ukarani – zaznaczył Andrzej Szejna, poseł Lewicy.
Przed skutkami afery ostrzegał premier. Donald Tusk przypomniał, że korupcja, zwłaszcza na najwyższych szczeblach, może osłabić wsparcie Zachodu dla walczącej Ukrainy.
– Mówiłem prezydentowi Zełenskiemu, żeby uważał na każdy najmniejszy objaw korupcji w swoim otoczeniu, bo to dla jego reputacji ma kluczowe znaczenie. Dzisiaj ten entuzjazm pro-ukraiński (…) jest dużo mniejszy i w Polsce, i na świecie. Nie jest tak łatwo utrzymać poparcie dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją – zauważył szef rządu.
Jednocześnie premier nie wykluczył dalszego wsparcia Polski dla Ukrainy. O możliwych ścieżkach finansowania mówiono także w Unii Europejskiej.
– Z wielkim zadowoleniem przyjmuję bardzo jasne zobowiązanie Rady Europejskiej z ostatniego posiedzenia dotyczące pokrycia potrzeb finansowych Ukrainy na kolejne dwa lata – 2026 i 2027 – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.
W planach Komisji Europejskiej na dalsze finansowanie ukraińskiej obrony przygotowane zostały trzy opcje. Jedna z nich przewiduje pożyczkę opartą na zamrożonych rosyjskich aktywach.
TV Trwam News




