fot. pixabay.com

Pos. J. Sasin: Ten rząd prowadzi nas na „zderzenie ze ścianą”. Zadłużamy się w tempie miliarda złotych dziennie

Ci, którzy pamiętają czasy Gierka i te czasy wielkiego zadłużenia, w które nas wtedy wpędzono, które potem latami musieliśmy spłacać, tamto to był naprawdę szczegół przy tym poziomie zadłużenia, który jest generowany dzisiaj. To jest bardzo niebezpieczny trend i naprawdę ten rząd prowadzi nas na „zderzenie ze ścianą”. Obawiam się, że ta chwila prawdy przyjdzie już w przyszłym roku i wszyscy staniemy przed gigantycznym problemem, że po prostu zabraknie w tym budżecie pieniędzy – powiedział Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister aktywów państwowych, w środowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Rząd Donald Tuska – mimo zapewnień, że panuje nad sytuacją – zadłuża Polskę w zastraszającym tempie. Deficyt budżetowy na 2025 r. wyniósł 289 mld złotych.

Cały budżet po stronie wydatków to jest 900 mld złotych. Dochody budżetu to około 600 mld zł, a 300 mld zł to brakujące dochody, czyli właśnie ten deficyt, ten dług. Czyli jedna trzecia wszystkich wydatków budżetowych jest pokrywana z długu. (…) Jeśli popatrzymy na wpływy podatkowe, to one są o 30 mld zł niższe niż przewidziano, w tym chociażby taki podatek jak podatek CIT, czyli podatek od firm, to jest 5 mld zł mniej – mówił Jacek Sasin.

Poseł PiS zauważył, że zadłużamy się w tempie miliarda złotych dziennie.

–  Chociażby w systemie ochrony zdrowia mamy dzisiaj ogromny niedobór co najmniej kilku, a niektórzy mówią kilkunastu miliardów złotych. Dzisiaj już wiemy, że wiele szpitali odsyła pacjentów z kwitkiem, że przekładane są planowane zabiegi czy wizyty u specjalistów, że szpitale, szczególnie powiatowe – które, można powiedzieć, są tymi szpitalami pierwszego kontaktu dla zdecydowanej większości obywateli naszego kraju – wpadają w coraz większe problemy finansowe i za chwilę stanie przed nimi wizja bankructwa, wizja likwidacji –  zaznaczył polityk.

W przyszłym roku – jak wskazał gość „Aktualności dnia” – nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej.

Budżet na przyszły rok, który został przedstawiony przez ministra Andrzeja Domańskiego, przewiduje wielki deficyt, czyli ponad 271 mld złotych. Jednocześnie dochody budżetowe zostały przeszacowane. Znowu więc możemy zakładać, że to jest tylko na papierze 271 mld zł, bo to będzie znowu kilkadziesiąt miliardów złotych więcej. (…) Ci, którzy pamiętają czasy Gierka i te czasy wielkiego zadłużenia, w które nas wtedy wpędzono, które potem latami musieliśmy spłacać, tamto to był naprawdę szczegół przy tym poziomie zadłużenia, który jest generowany dzisiaj. To jest bardzo niebezpieczny trend i naprawdę ten rząd prowadzi nas na  „zderzenie ze ścianą”. Obawiam się, że ta chwila prawdy przyjdzie już w przyszłym roku i wszyscy staniemy przed gigantycznym problemem, że po prostu zabraknie w tym budżecie pieniędzy – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

Dzisiaj państwo rzeczywiście się zwija – zwrócił uwagę poseł PiS.

Zwija się nie dlatego, że to są obiektywne przesłanki, tylko dlatego, że to jest błędna polityka tego rządu. Polityka, która polegała – tak jak robił to kiedyś Balcerowicz – na schłodzeniu gospodarki i wygaszeniu aktywności inwestycyjnej państwa na każdym poziomie. Zarzucono praktycznie takie wielkie projekty, jak CPK, elektrownie jądrowe, rozbudowa polskich portów, przywrócenie żeglowności Odry. Ktoś powie, że to są dodatkowe wydatki. Ale szanowni Państwo, to właśnie inwestycje generują wzrost gospodarczy. Ten z kolei przysparza dochodów budżetowych. My wzrost gospodarczy mamy dzisiaj na niższym poziomie niż był szacowany. Do tego dochodzi wygaszenie tych lokalnych inwestycji, które utrzymywały małe i średnie polskie firmy – powiedział Jacek Sasin.

Cała rozmowa z posłem Jackiem Sasinem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj