fot. PAP/Rafał Guz

B. Święczkowski: TK nie uczestniczy w konflikcie politycznym i nie będzie brał udziału w zabawie dorosłych chłopców w piaskownicy

Trybunał Konstytucyjny nie uczestniczy w konflikcie politycznym. On ocenia polskie prawo i umowy międzynarodowe w zakresie zgodności z polską konstytucją. Nie będzie brał udziału w walkach czy zabawie dorosłych chłopców w piaskownicy – zaznaczył Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W październiku 2024 roku prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej dwie ustawy z 13 września ubiegłego roku. Przepisy dotyczyły m.in. wygaszenia kadencji prezesa TK oraz unieważnienia wyboru sędziów wchodzących w jego skład. Teraz Trybunał przesądził o niezgodności tych dokumentów z konstytucją.

– Były to ustawy, które miały przeprowadzić zemstę na niezawisłych sędziach obecnie urzędujących w Trybunale Konstytucyjnym. Miało to doprowadzić do zmiany składu TK i obsadzeniu go przez sędziów przychylnych rządzącym, a nie na tym polega niezawisłość sędziowska. (…) Zarzutów było bardzo wiele. Trybunał pochylił się nad wszystkimi i większość z nich uwzględnił. (…) Te ustawy od początku były niekonstytucyjne. Każdy, kto będzie zainteresowany szczegółowymi informacjami, będzie mógł zapoznać się na stronie TK z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia. To wyjaśnia wątpliwości konstytucyjne, których nie mogliśmy nie uwzględnić – zwrócił uwagę Bogdan Święczkowski.

– Skutki prawne są jednoznaczne. Z momentem ogłoszenia wyroku na rozprawie przepisy nie mogą wejść w życie i prezydent nie może podpisać obu ustaw – dodał.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zauważył, że „zakusy władzy ustawodawczej i wykonawczej nie odnoszą się tylko do TK, ale także do innych części władzy sądowniczej sprawujących bezpośrednio w Polsce wymiar sprawiedliwości, a zatem sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych czy Sądu Najwyższego”.

– Od grudnia 2023 roku jasno widać, że rządzący podejmują wszelkie działania, aby doprowadzić do tego, żeby w Polsce obowiązywała demokracja walcząca, a nie demokratyczne państwo prawa. (…) Ustawodawca musi się zastanowić, czy i jak zreformować polski Trybunał Konstytucyjny, nie naruszając przy tym norm ustawy zasadniczej – zaznaczył.

Gość Radia Maryja został zapytany także o to, czy Sejm ma jakiekolwiek konstytucyjne uprawnienia do kwestionowania statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego? W odpowiedzi wskazał, że „nie ma żadnych możliwości podnoszenia takiego zarzutu”.

– Nic władzy ustawodawczej czy wykonawczej do władzy sądowniczej, której częścią jest TK. To bardzo proste, logiczne. (…) Trybunał Konstytucyjny nie uczestniczy w konflikcie politycznym. On ocenia polskie prawo i umowy międzynarodowe w zakresie zgodności z polską konstytucją. Nie będzie brał udziału w walkach czy zabawie dorosłych chłopców w piaskownicy – podkreślił Bogdan Święczkowski.

– Większość spraw w TK to skargi konstytucyjne, czyli skargi zwykłych Polaków, którzy uważają, że prawo było źle stanowione i narusza konstytucję. (…) W Polsce narasta chaos prawny, bo kiedyś orzeczenia będą musiały być wykonane i obywatele będą żądali zadośćuczynienia za bezprawne działania obecnej władzy wykonawczej w postaci Rady Ministrów Donalda Tuska – dodał.

Na pierwszej konferencji prasowej nowy minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, poinformował o odwołaniu ze stanowiska 46 prezesów sądów i wiceprezesów w całym kraju oraz 9 osób w resorcie. Pojawiła się także decyzja o zawieszeniu i rozpoczęciu procedury odwołania z funkcji prezesa Sądu Rejonowego w Sosnowcu sędzi Małgorzaty Hencel-Święczkowskiej, żony obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

– Jako Prokurator Krajowy zapoznawałem się z informacjami nt. postępowań karnych, które dotyczyły pana Żurka. Na pewno nie spełniał kryteriów nieskazitelności charakteru i dobrze, że przestał być sędzią, bo bardzo źle to świadczyło o polskim wymiarze sprawiedliwości. (…) W przypadku mojej małżonki stanowi to bezpośredni atak i małość tego człowieka. To atak na TK i moją osobę za to, że staramy się orzekać w sposób niezawisły i niezależny od innych władz. (…) Do upływu kadencji mojej żony zostały trzy miesiące. Ona w zasadzie i tak kończyła swoje urzędowanie, natomiast pan Żurek chciał pochwalić się kolejnym „sukcesem” i podjął bezprawne działanie, sprzeczne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Bogdan Święczkowski.

Cała audycja z udziałem Bogdana Święczkowskiego dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj