B. Mickiewicz: Sytuacja ludzi pracy w Polsce jest coraz cięższa, dlatego że od kilku miesięcy widzimy falę zwolnień grupowych
Sytuacja ludzi pracy w Polsce jest coraz cięższa, dlatego że od kilku miesięcy widzimy falę zwolnień grupowych. Pracownicy w wielu zakładach borykają się z ogromnymi problemami. Dialog z pracownikami prowadzony jest symbolicznie albo wcale go nie ma, co jest kolejnym kłopotem dla zwykłych robotników. Zielony Ład i wariactwo, które się z nim wiąże, powoduje ogromne kłopoty dla przedsiębiorstw. My jako „Solidarność” musimy dbać o pracowników, ale także zakłady pracy, dlatego że jak nie będzie zakładów pracy, to nie będzie pracowników. W perspektywie kilku miesięcy na pewno radykalnie wzrośnie bezrobocie, więc pracownicy są w bardzo dużym kłopocie. Łatanie dziur mglistą propozycją czterodniowego tygodnia pracy nic nie da. Polacy chcą zarabiać więcej, potrafią pracować. Polacy to jest bardzo pracowity naród. Dajmy im pracować, zarabiać więcej – wskazał Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Na biurko prezydenta trafiła ustawa, która zakłada obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. NSZZ „Solidarność” jest przeciwna temu pomysłowi. Ich zdaniem nie można pozwolić na to, by pracownicy etatowi płacili przedsiębiorcom za to, żeby oni mieli niższą składkę zdrowotną. W związku z zaistniałą sytuacją związkowcy będą domagać się, aby Andrzej Duda zawetował szkodliwą ustawę.
– Stanowisko „Solidarności” jest w tej sprawie jasne. W poniedziałek jest zaplanowane spotkanie konsultujące dotyczące składki zdrowotnej z prezydentem Andrzejem Dudą. „Solidarność” jest przeciwna obniżaniu składki zdrowotnej. Uważam, że mamy na to wiele argumentów. Nie jesteśmy w stanie pozwolić sobie na to, aby wszyscy pracujący na etatach płacili przedsiębiorcom za to, żeby oni mieli niższą składkę zdrowotną, jest to niesprawiedliwe. Jako związek zawodowy reprezentujemy pracowników, robotników i na to nie jesteśmy w stanie się zgodzić. Będziemy radzili prezydentowi, aby zawetował ustawę, by szkodliwe przepisy nie weszły w życie (…). Przepis jest niesprawiedliwy, ponieważ im wyższe dochody pracownika, który pracuje na etacie, tym wyższa składka zdrowotna. Wszystkie te osoby, które zarabiają więcej, będą jeszcze więcej płaciły. W gruncie rzeczy odwrotnie jest w sytuacji przedsiębiorców. To jest zwykła niesprawiedliwość, na którą się nie zgadzamy – mówił Bartłomiej Mickiewicz.
Przedstawiciele Rady Dialogu Społecznego spotkają się w najbliższy poniedziałek z prezydentem Andrzejem Dudą. Głównym tematem spotkania będzie sprawa składki zdrowotnej.
– Głównym tematem poniedziałkowego spotkania jest składka zdrowotna, dlatego że na biurku prezydenta Andrzeja Dudy leży w tej chwili ustawa o składce zdrowotnej dla przedsiębiorców. Dzisiaj w gruncie rzeczy wyszła kolejna sprawa, która jest naszym zdaniem kuriozalna. Chodzi o propozycję czterodniowego tygodnia pracy. Wiemy to tylko z przekazu medialnego, ale bardzo nas to niepokoi. Połączenie jednego z drugim pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy. Z jednej strony postępuje się niesprawiedliwie z pracownikami etatowymi, a z drugiej strony okazuje się, że przedsiębiorcy będą musieli zapłacić horrendalne pieniądze za to, iż ktoś proponuje im czterodniowy tydzień pracy, pomimo że nie wszyscy przedsiębiorcy się na to zgadzają, a nawet nikt ich o to nie pytał – oznajmił zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wprowadza pilotaż skróconego czasu pracy przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia. Bartłomiej Mickiewicz zauważył, że propozycja czterodniowego tygodnia pracy jest bardzo kusząca. Niestety nikt nie mówi, jakie skutki może za sobą nieść.
– Bardzo dobrze brzmi czterodniowy tydzień pracy, ale tutaj mamy kilka kłopotów. Jednym z kłopotów jest fakt, że pilotaż będzie kosztował 10 mln zł, będą to pieniądze z Funduszu Pracy. To nie są prywatne albo partyjne pieniądze minister. Naszym zdaniem jest to zabieg przedwyborczy. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby korzystać z pieniędzy, które są przeznaczone dla ludzi mających problem ze znalezieniem pracy. Problem polega na tym, iż w rzeczywistości to wszystko będzie kosztować kilkadziesiąt miliardów złotych, jeżeli takie rozwiązanie weszłoby w życie. Nie jesteśmy w stanie jako państwo sobie na to pozwolić (…). Jeżeli pracodawcy poniosą tak ogromne koszty czterodniowego tygodnia pracy, to będzie skutkowało kłopotami dla pracowników. Wiele przedsiębiorstw może nie podołać takiej sytuacji. Musimy się temu sprzeciwić widząc perspektywę, co to tak naprawdę przyniesie dla robotników i pracowników – zauważył gość programu „Polski punkt widzenia”.
Sytuacja na rynku pracy w Polsce staje się coraz trudniejsza. Od kilku miesięcy obserwujemy falę zwolnień grupowych, które dotykają coraz szersze grupy pracowników w różnych branżach. Pracownicy nie czują się wsparci przez pracodawców ani państwo, co pogłębia ich niepewność. Dodatkowo, wprowadzenie Zielonego Ładu, który wiąże się z kosztownymi i często nieprzemyślanymi rozwiązaniami, potęguje zamieszanie i problemy w wielu firmach.
– Sytuacja ludzi pracy w Polsce jest coraz cięższa, dlatego że od kilku miesięcy widzimy falę zwolnień grupowych. Pracownicy w wielu zakładach borykają się z ogromnymi problemami. Dialog z pracownikami prowadzony jest symbolicznie albo wcale go nie ma, co jest kolejnym kłopotem dla zwykłych robotników. Zielony Ład i wariactwo, które się z nim wiąże, powoduje ogromne kłopoty dla przedsiębiorstw. My jako „Solidarność” musimy dbać o pracowników, ale także zakłady pracy, dlatego że jak nie będzie zakładów pracy, to nie będzie pracowników. W perspektywie kilku miesięcy na pewno radykalnie wzrośnie bezrobocie, więc pracownicy są w bardzo dużym kłopocie. Łatanie dziur mglistą propozycją czterodniowego tygodnia pracy nic nie da. Polacy chcą zarabiać więcej, potrafią pracować. Polacy to jest bardzo pracowity naród. Dajmy im pracować, zarabiać więcej – akcentował Bartłomiej Mickiewicz.
radiomaryja.pl



