M. Woś: Marsz tysiąclecia Królestwa Polskiego to jeden konkretny sygnał – w Polsce są miliony polskich patriotów, którzy wierzą w suwerenną ojczyznę
To jeden konkretny sygnał – w Polsce są miliony polskich patriotów, którzy wierzą w suwerenną ojczyznę, wierzą w to, że jako suwerenna Polska, jako suwerenny naród, najlepiej sobie ukształtujemy nasze wewnętrzne sprawy i zadbamy o polskie interesy. Nie potrzebujemy protektoratu niemieckiego, nie potrzebujemy nadzorców z Berlina czy Brukseli ani nie potrzebujemy zbrodniarzy moskiewskich czy mińskich. Polacy są gotowi bronić swojej niepodległości i suwerenności nawet jeśli u władzy mamy jako premiera człowieka, który jest absolutnie poddany Niemcom we wszystkim – mówił w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, który na żywo komentował marsz z okazji tysiąclecia Królestwa Polskiego i 500-lecia hołdu pruskiego w Warszawie.
12 kwietnia w Warszawie odbył się [marsz z okazji tysiąclecia Królestwa Polskiego i 500-lecia hołdu pruskiego].
– Bardzo wiele osób przyjechało z całej Polski świętować tę wielką rocznicę – tysiąc lat od koronacji pierwszego króla Polski, pięćset lat od Hołdu Pruskiego, ale też [oprotestować – radiomaryja.pl] wydarzenia ostatnich dni: atak na wolne media, zabranie koncesji telewizji Republika, telewizji wPolsce24, te ustawki, bezprawie władzy. (…) Były transparenty „Uwolnić więźniów politycznych”, „Uwolnić Dariusza Mateckiego”. (…) Z jednej strony oczywiście piękna tysiącletnia historia, którą można się pochwalić, być [z niej – radiomaryja.pl] dumnym, ale z drugiej strony wszyscy tutaj jesteśmy świadomi, że żyjemy w państwie Tuska, w państwie bezprawia, w państwie, gdzie prawo nie ma żadnego znaczenia, ma znaczenie wyłącznie wola polityczna – mówił Michał Woś.
Marsz był w inicjatywą oddolną, ponieważ państwo nie zrobiło nic, by upamiętnić tę ważną rocznicę.
– To trochę przypomina działania z historii, kiedy dopiero oddolna organizacja Millenium Chrztu Polski przez Kościół, przez prymasa Wyszyńskiego, zmusiła władze komunistyczne do reakcji organizacji tysiąclecia państwowości. Z historii wszyscy to znamy, a dzisiaj na własne oczy możemy tego doświadczać – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Wydarzenie wysłało jasny sygnał sąsiadom Polski.
– To jest jeden konkretny sygnał – w Polsce są (…) miliony polskich patriotów, którzy wierzą w suwerenną ojczyznę, wierzą w to, że jako suwerenna Polska, jako suwerenny naród, najlepiej sobie ukształtujemy nasze wewnętrzne sprawy i zadbamy o polskie interesy. Nie potrzebujemy protektoratu niemieckiego, nie potrzebujemy nadzorców z Berlina czy Brukseli ani nie potrzebujemy zbrodniarzy moskiewskich czy mińskich (…). Polacy są gotowi bronić swojej niepodległości i suwerenności nawet jeśli u władzy mamy jako premiera człowieka, który jest absolutnie poddany Niemcom we wszystkim – zaznaczył poseł PiS.
Całość rozmowy z Michałem Wosiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



