Obraz autorstwa Freepik

Prace domowe wrócą do szkół?

Minister edukacji narodowej, Barbara Nowacka, zapowiedziała, że resort planuje przeanalizować przepisy o zniesieniu obowiązkowych prac domowych w szkołach. Polityk była pytana w mediach o to, kiedy poznamy efekty wprowadzonej rok temu zmiany. Zapowiedziała, że zostanie przeprowadzona ewaluacja, w której nauczyciele, uczniowie i rodzice będą pytani, jak oceniają przepisy.

Prace domowe w klasach 4-8 szkół podstawowych nie są zabronione, lecz nieobowiązkowe. Oznacza to, że nauczyciele nie mogą wyciągać konsekwencji wobec uczniów, którzy ich nie odrabiają.

Były wiceminister edukacji, poseł PiS, Dariusz Piontkowski, powiedział, że ta zmiana doprowadziła do obniżenia poziomu nauczania.

– Ja nie słyszałem pozytywnej opinii odnoszącej się do tej decyzji. W związku z tym powinna być jak najszybciej zniesiona. Bardzo możliwe, że jest to wynik trwającej obecnej kampanii prezydenckiej, gdzie Donald Tusk, tak jak w przypadku obowiązkowości przedmiotu edukacja zdrowotna zdecydował się – ze względów czysto wyborczych – nie wprowadzać obowiązku tego przedmiotu. Być może także i w tej sprawie dojdzie do wycofania się resortu edukacji z tej decyzji. Bez względu na to, jaka byłaby motywacja, będzie to dobry ruch dla polskiej szkoły, dla polskiej edukacji – mówił Dariusz Piontkowski.

Nowe zasady odnośnie prac domowych są krytykowane przez nauczycieli, rodziców i ekspertów. Podkreślają, że uczniowie mają przez to problemy z utrwalaniem wiedzy i systematyczną nauką.

RIRM

drukuj