Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym – spłonęło prawie 90 hektarów traw i trzcin
Prawie 90 hektarów traw i trzcin spłonęło w Biebrzańskim Parku Narodowym. Do pożaru doszło w niedzielę w rejonie miejscowości Krasnybór i Jastrzębna Pierwsza na granicy powiatów augustowskiego i sokólskiego. W akcji gaśniczej wzięło udział 120 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej i ochotników. Na miejscu byli też żołnierze z Zespołu Zadaniowego Podlasie.
Ogień zagrażał budynkom mieszkalnym. Rozprzestrzenił się też w miejsca, w które strażacy nie mogli dojechać i musieli tam dotrzeć pieszo.
Podczas akcji ratownicy używali specjalistycznego sprzętu – mówiła Justyna Kłusewicz, rzecznik Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
– Strażakom w gaszeniu ognia z powietrza pomagał samolot gaśniczy Dromader i śmigłowiec z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Na miejscu działał zespół dronowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku i zespoły dronowe OSP Lipsk i OSP Augustów-Lipowiec. W działaniach uczestniczyły też pojazdy typu sherp, które są stosowane w szeroko pojętym terenie trudnodostępnym – oznajmiła Justyna Kłusewicz.
Po kilkugodzinnej akcji strażacy opanowali pożar. Całą noc dozorowali jeszcze miejsce zdarzenia.
Dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego, Artur Wiatr, oświadczył, że w przypadku takiego pożaru trudno zakładać inną przyczynę niż nieumyślne bądź celowe zaprószenie ognia przez człowieka.
RIRM



