Prof. P. Grochmalski: Mit dobrotliwej Unii, gdzie wszyscy się kochamy, całujemy po rączkach, to po prostu wielkie oszustwo zbudowane na potrzeby opinii publicznej
Stany Zjednoczone mają ogromne doświadczenia związane z realizacją, czy prowadzeniem dyplomacji z państwem, które było potężniejsze od obecnej Rosji. Przecież wpływy Związku Sowieckiego sięgały połowy Niemiec, miały potężne instrumenty w postaci Układu Warszawskiego, gdzie narzucały swoją wolę i podporządkowywały armię wielu państw europejskich. Dzisiaj Rosja to blady cień potencjału gospodarczego Stanów Zjednoczonych, a w takiej twardej logice relacji międzynarodowych, pamiętajmy, że ta potencjalna siła w postaci np. gospodarki, zasobów, ale także liczby ludności, jest bardzo istotnym elementem. (…) Ta sytuacja pokazuje, co tak naprawdę dzieje się w Unii, jak bardzo Niemcy wykorzystują czynnik siły, niszcząc – czy też wymuszając – pewne rozwiązania na innych państwach, bo mit dobrotliwej Unii, gdzie się wszyscy kochamy, całujemy po rączkach, to jest po prostu wielkie oszustwo zbudowane na potrzeby opinii publicznej – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Doradca prezydenta Władimira Putina do spraw bezpieczeństwa, Jurij Uszakow, podkreślił, że Moskwa nie widzi sensu w tymczasowym rozejmie, który według niej byłby jedynie „wytchnieniem dla ukraińskich wojsk”. Rosja obstaje przy konieczności znalezienia długoterminowego pokoju.
– Stany Zjednoczone są jedynym wielkim państwem, które dąży do pokoju i które potrzebowało sygnału ze strony Ukrainy, że tego typu logika jest bliska czy zgodna z interesami Kijowa. Takim potwierdzeniem wzajemnych dobrych relacji jest dążenie w tej chwili do podpisania umowy. Amerykanie mają po prostu realną siłę. W tym wymiarze globalnym, w wymiarze rywalizacji mocarstw, czynnik siły jest kluczowy i Amerykanie jednoznacznie deklarują, że poprzez siłę dążą do pokoju. Stany Zjednoczone mają ogromne doświadczenia związane z realizacją czy prowadzeniem dyplomacji z państwem, które było potężniejsze od obecnej Rosji. Przecież wpływy Związku Sowieckiego sięgały połowy Niemiec, miały potężne instrumenty w postaci Układu Warszawskiego, gdzie narzucały swoją wolę i podporządkowywały armię wielu państw europejskich. Dysponowały również gospodarką, która stanowiła w pewnych momentach połowę zasobów gospodarczych Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj Rosja to blady cień potencjału gospodarczego Stanów Zjednoczonych, a w takiej twardej logice relacji międzynarodowych. Pamiętajmy, że ta potencjalna siła w postaci np. gospodarki, zasobów, ale także liczby ludności, jest bardzo istotnym elementem – mówił prof. Piotr Grochmalski.
W polityce czynnik siły odgrywa kluczową rolę – dodał gość audycji „Aktualności dnia”.
– Ta sytuacja pokazuje, co tak naprawdę dzieje się w Unii, jak bardzo Niemcy wykorzystują czynnik siły, niszcząc – czy też wymuszając – pewne rozwiązania na innych państwach, bo ten mit takiej dobrotliwej Unii, gdzie się wszyscy kochamy, całujemy po rączkach, to jest po prostu wielkie oszustwo zbudowane na potrzeby opinii publicznej. A w istocie Unia Europejska jest równie brutalna i bezwzględna w tych mechanizmach rywalizacji poszczególnych państw. Tutaj Niemcy konsekwentnie stosują bardzo brutalne, bezwzględne mechanizmy finansowe, oddziaływania siłą poprzez deptanie i niszczenie poszczególnych państw – zaznaczył prof. Piotr Grochmalski.
Niemcy zbudowali swoją wielką wizję strategiczną na trzech filarach – zauważył gość Radia Maryja.
– Jednym z filarów była obrona strategiczna ze strony Stanów Zjednoczonych. Dostawali za darmo bezpieczeństwo, a równocześnie te pieniądze, które zaoszczędzili, przeznaczali na wzmocnienie zdolności do rywalizacji gospodarczej z innymi państwami. Obecna szefowa Unii Europejskiej, jako była minister obrony w rządzie Angeli Merkel, przeznaczała z tych niewielkich sum, które rzekomo miały iść na modernizację niemieckiej armii, sporo pieniędzy na cele socjalne. Z jednej strony – za darmo bezpieczeństwo ze strony Stanów Zjednoczonych, a drugiej strony – tanie surowce w Rosji, dzięki którym uzyskiwali strategiczną przewagę nad innymi gospodarkami europejskimi, masakrując i wysysając z nich zasoby – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Cała rozmowa z prof. Piotrem Grochmalskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




